400 km na jednym ładowaniu – luksus staje się standardem

Samochody elektryczne od czasu pojawienia na rynku muszą zmagać się z częstymi zarzutami o ich małej przydatności. Podstawowym argumentem przeciwników jest ich stosunkowo niewielki zasięg. Dodatkowo podnoszono niejednokrotnie, że ceny modeli, które zapewniają zasięg na dostatecznym poziomie, są delikatnie mówiąc astronomiczne.

Wygląda jednak na to, że czas samochodów z symbolicznym zasięgiem 100-150 km powoli staje się odległą przeszłością. Wymogi rynku spowodowały konieczność wydłużania zasięgów, aby sprostać oczekiwaniom nowych nabywców. Coraz więcej modeli może pochwalić się zasięgiem 300 lub 400 km na jednym ładowaniu i to za całkiem przystępną cenę. Postęp i zmiany, jakie następują w bardzo krótkim czasie, można z powodzeniem nazwać dynamicznymi.

Chevrolet Bolt EV

Najnowsze modele samochodów w porównaniu z tymi sprzed kilku lat oferują pojemność akumulatorów zwiększoną nawet 3-krotnie. Takim modelem jest Chevrolet Bolt EV wyposażony w zestaw baterii 60 kWh, mogący pokonać według agencji EPA na jednym ładowaniu około 380 km. Cena tego samochodu to w przeliczeniu na złotówki 150 tys złotych. Model ten będzie oferowany również w Europie pod nazwą Opel Ampera i pojawić się może jeszcze w tym roku.

Innym już europejskim modelem samochodu, jaki jest dostępny w sprzedaży to model Renault Zoe Z.E .40. Samochód ten będzie w stanie przejechać około 300 km na jednym ładowaniu.

Tesla Model 3

Dobrą wiadomością dla fanów Tesli jest informacja, że w tym roku na rynek trafi długo wyczekiwany Tesla Model 3. Maksymalny spodziewany zasięg tego samochodu to 400 km. Niestety producent nie ujawnia większej ilości szczegółów.

Inny potentat na rynku samochodów elektrycznych, czyli Nissan zapowiedział w tym roku premierę nowego modelu. Według nieoficjalnych przecieków baterie tego samochodu mają pojemność 60 kWh i pozwolą na przejechanie dystansu 300 km.

Previous Article

Drony w służbie PGE

Next Article

Trybunał Sprawiedliwości UE skazał Bułgarię za zły stan powietrza. Czy Polskę czeka podobny wyrok?

Dodaj komentarz