Afryka wciąż przyjmuje śmieci

Najuboższego kontynentu Ziemi nie można nazwać rajem dla środowiska. Wszystkie odpady z bogatych krajów trafiają właśnie tutaj, niezależnie od tego, czy są to stare ubrania, czy też nieprzydatny sprzęt stereo. Afryka słynie z tego, że zalega tam odzież, którą ludzie oddają po zmarłych. Jednak to nie zbędne części garderoby są najistotniejszą kwestią w temacie niepotrzebnych śmieci Europy.

Problem tzw. Toxic City, choć nieco zapomniany, wciąż istnieje! Na największe afrykańskie wysypisko e-odpadów składają się przede wszystkim resztki niepotrzebnego sprzętu głównie ze Stanów Zjednoczonych oraz Europy. Mieszkańcy Akry, stolicy Ghany, gdzie znajduje się to gigantyczne wysypisko, kochają i zarazem nienawidzą tego miejsca. Co prawda, dzięki niemu mają płatne zajęcie, jednak taka praca w żadnym wypadku nie spełnia żadnych norm, a także źle wpływa na ludzkie zdrowie. Bo czy wypalanie plastiku z ekranów starych komputerów za pomocą zwykłego ogniska można nazwać pracą pewną i bezpieczną dla zdrowia?

Utylizacja starego sprzętu to nadal proces powolny i zarazem bardzo kosztowny. Masowa wymiana sprzętów, prowadzona głównie przez firmy, powoduje największe problemy, jednak należy także zwrócić uwagę na postępowanie zwykłych jednostek. Może po prostu warto się czasem zastanowić, co dzieje się ze starym komputerem, który zastępujemy nowym.

Elektrocmentarz to miejsce, które powinno widnieć w przewodnikach turystycznych. Być może jeśli ludzie zobaczą zjawiska, jakie mają miejsce na Czarnym Kontynencie, zmienią swoje myślenie. Co pewien czas media przypominają o „Toxic City”, jednak ten problem istnieje nieprzerwanie. Umiera czasem wraz ze starymi pracownikami, lecz tylko na chwilę.

Previous Article

Sędzia federalny wstrzymuje ekspansję kopalni

Next Article

Apple wybuduje w Danii data center, które w stu procentach wykorzysta OZE

Dodaj komentarz