Czy akumulatory w Europie skazane są na sukces?

Komisja Europejska informuje, że przewiduje się istotny wzrost zapotrzebowania na akumulatory w latach 2020-30. Maros Sefcovic powiedział, że w sektorze energetycznym szykują się spore zmiany, co spowoduje ogromne zapotrzebowanie na akumulatory.

Sefcovic wymienia szereg powodów, takiej sytuacji. Głównie za zwiększenie popytu odpowiadać ma sektor motoryzacyjny w związku z produkcją aut elektrycznych, oraz sektor OZE, który potrzebować będzie w najbliższym czasie wielu nowych magazynów energii elektrycznej.

Przedstawiciele UE informują, że zamierzają dofinansować sektor produkujący akumulatory kwotą nawet 2,2 miliarda euro. Obecnie prym na tym rynku wiodą firmy takie jak Tesla Inc. i Panasonic Corp., ale dofinansowania ze strony UE mają sprawić, że europejscy producenci mają dotrzymać tempo konkurencji.

Sefcovic buduje konsorcjum wśród europejskich producentów samochodów i inżynierów, aby zwiększyć starania o stworzenie odpowiedniej platformy technologicznej, umożliwiającej realną konkurencję z azjatyckimi producentami ogniw. 11 października tego roku w Brukseli odbyło się spotkanie, na którym sprawdzono gotowość do współpracy w sektorze motoryzacyjnym.

Wykładniczy wzrost zainteresowania na rynku i stabilizacja na wysokim poziomie to często spotykany model w sektorze technologicznym, wśród start-upów informatycznych itp. Podobnie ma być w przypadku akumulatorów, tylko tutaj czynnikiem napędzającym sektor ma być przejście na samochody elektryczne i magazyny energii elektrycznej.

Wydaje nam się, że tak właśnie będzie w Europie – powiedział Colin McKerracher, szef działu analiz transportu w Bloomberg New Energy Finance. – Postęp technologiczny w zakresie akumulatorów jak i systemów napędowych aut elektrycznych sprawia, że pojazdy te są coraz bardziej konkurencyjne – dodał.

Obecnie jedynie około 1,5% wszystkich nowych rejestrowanych aut w Europie to pojazdy elektryczne. Przewiduje się, że w roku 2021 będzie to już około 5%, a po roku 2025 rozpocząć ma się jeszcze szybszy wzrost tego odsetku.

Rząd kanclerz Angeli Merkel zachęca producentów samochodów do wspierania sektora producentów akumulatorów do zwiększania produkcji i gromadzenia nowoczesnych technologii. Inicjatywa ta pochodzi od samych producentów, a nie jest pomysłem rządu.

Europejska inicjatywa na rzecz pojazdów elektrycznych budowana jest w podobny sposób, jak Airbus SE – europejski producent samolotów, komentuje Sefcovic. Firma została stworzona ponad pół wieku temu, aby konkurować z Boingiem na rynku lotniczym. Udziałowcami są głównie państwa takie jak Niemcy, Francja i Hiszpania.

Komisja Europejska nie będzie oczywiście odpowiedzialna za produkcję akumulatorów. Jak mówi Sefcovic – KE planuje raczej stymulować rynek poprzez wspieranie samochodów o niskiej bądź zerowej emisji zanieczyszczeń w naszym otoczeniu.

Współdzielenie patentów

Obecnie nic nie wskazuje, aby udało się zachęcić niemieckich i francuskich producentów aut do współdzielenia patentów i strategii produkcji, szczególnie bez rozpoczynania ściślejszej współpracy na duża skalę. Szczególnie, że dobrze znane silniki diesla nadal będą bardzo istotne na rynku, między innymi dlatego, że planuje się, że będą one kluczową technologią pomagającą w redukcji emisji dwutlenku węgla z samochodów, jak mówił Georg Schutte, minister technologii Niemiec.

Daimler stara się obecnie opracować równocześnie szereg alternatyw dla systemów niskiej i zerowej emisji, włączając w to np. komórki paliwowe, jak mówi członek zarządu firmy, Ola Kaellenius. Firma przewiduje, że do 2025 roku 25% jej produkcji to będą auta elektryczne.

Wiele słyszymy od firm takich jak Daimler, Voklswagen czy BMW na temat ambicji na rynku samochodów elektrycznych. Zamierzamy przyspieszyć ten proces – podsumował Sefcovic.

 

Previous Article

Kary za brak walki ze smogiem zostały nałożone na małopolskie gminy

Next Article

CO2 a samochód elektryczny na prąd z węgla

Dodaj komentarz