Amerykańska armia wykorzysta dobrodziejstwa OZE?

Amerykańska armia rocznie wydaje na paliwo nieco ponad 14 miliardów dolarów. Nie można się więc dziwić planom inwestycyjnych wojska USA w odnawialne źródła energii.

Pomimo tego, że Zimna Wojna, którą znamy z historii minęła już kilkadziesiąt lat temu, to jej duch wciąż jest obecny w polityce. Mimo względnych czasów pokoju największe armie świata zbroją się na potęgę, walcząc o tytuł najpotężniejszego mocarstwa na świecie. Wśród nich Chiny, Rosja czy Stany Zjednoczone które wiedzą, że posiadanie licznej floty pojazdów obronnych wiąże się z wysokimi kosztami eksploatacji, które głównie spowodowane są przez koszt paliwa, koniecznego do użytkowania maszyn. Pomimo zaprzysiężenia Donalda Trumpa i jego opinii o OZE, amerykańska armia wydaje się zmierzać stopniowo w stronę energii odnawialnej, co w perspektywie czasu może być niezwykle interesującym ruchem.

Czy więc nadchodzą czasy elektrycznych czołgów oraz wymiany floty na hybrydowe pojazdy obronne? Wedle szacunków, amerykańska armia rocznie wydaje na paliwo nieco ponad 14 miliardów dolarów. Nie można się więc dziwić planom inwestycyjnych wojska USA w odnawialne źródła energii, które z biegiem czasu mają pozwolić uniknąć tak dużych wydatków. Dzisiaj w amerykańskiej armii są już obecne elektryczne pojazdy, czy hybrydowe łodzie – to jednak zbyt mało by mówić o rewolucji, choć nieunikniony jest moment, w którym ona nadejdzie. Będąc prezydentem Stanów Zjednoczonych George Bush ogłosił, że do 2025 roku ¼ energii wykorzystywanej przez wojsko będzie pochodzić ze źródeł ekologicznych.

3. marca bieżącego roku Pentagon zagwarantował 96 miliardów dolarów, które mają być przeznaczone na budowę fotowoltaicznej farmy w Vandenberg – ma ona przynieść znaczące oszczędności poprzez produkcję energii elektrycznej na potrzeby armii. W ostatnim czasie pojawiły się również pogłoski, jakoby Tesla miała wejść we współpracę z amerykańską armią, pomagając jej opracować pojazdy z zapasowym zasilaniem. Sygnały te nie zostały oficjalnie potwierdzone przez żadną ze stron, lecz można to zrozumieć – USA chcą chronić swoje plany przez innymi państwami w obawie o kopię autorskich rozwiązań.

Wojskowość to dziedzina, w której innowacje dają ogromną przewagę, więc nie można się dziwić dążeniu amerykańskiego wojska do energetycznej niezależności poprzez stosowanie ciekawych energetycznych rozwiązań.

Previous Article

Fortum instaluje największy system przechowywania energii w Skandynawii

Next Article

Skandynawskie stolice połączone siecią ładowania EV

Dodaj komentarz