Brytyjska firma z sektora OZE zainwestuje trzy miliardy funtów w Europie i Ameryce Łacińskiej

Największa brytyjska firma z sektora fotowoltaicznego, Solarcentury, podjęła decyzję o umiędzynarodowieniu swojej działalności w obliczu drastycznych cięć w sektorze OZE w Wielkiej Brytanii. Firma zaplanowała około 3 miliardów funtów inwestycji w Europie i Ameryce Południowej.

W Wielkiej Brytanii ponad 12 tysięcy miejsc pracy zniknęło z sektora OZE po tym, jak rząd zmniejszył dofinansowanie tej branży w 2015 roku. Solarcentury jednakże wyszło obronną ręką z tej sytuacji zwracając się ku innym rynkom. Firma ta została założona w 1998 roku przez byłego geologa pracującego przy wydobyciu ropy naftowej, Jeremiego Leggeta. W latach 2015-16 firma wygenerowała około 85% swoich 168 milionów funtów przychodów z rynku brytyjskiego. Teraz jednakże sytuacja ma się odmienić i w 2017 roku ponad 80% przychodów pochodzić ma z innych krajów.

W Wielkiej Brytanii osiągnęliśmy sukces korzystając z dofinansowań, aż do momentu gdy w maju 2015 do władzy doszli Torysi i zmienili całkowicie kierunek: chcieli elektrowni atomowej. Bardzo sfrustrowało to branżę – skomentował Frans van den Heuvel, CEO firmy. Doświadczenie, jakie zebrała firma m.in. instalując panele PV na 90 tysiącach domów w UK, okazało się kluczowe w osiągnięciu sukcesu także za granicą.

Solarcentury podpisało umowę z prywatnym inwestorem z Panamy – ECOSolar – na około 3,400 MW projektów fotowoltaicznych na całym świecie. Dzięki temu firma rozpocznie działalność w pełni międzynarodową, korzystając z dobrej koniunktury na świecie. Zamówiona moc systemów PV równa jest trzem konwencjonalnym elektrowniom. Projekty te to zupełnie inna skala niż domowe instalacje na dachach w Wielkiej Brytanii. Firma stawia teraz na duże farmy fotowoltaiczne.

Wzrost gospodarczy i duże nasłonecznienie w krajach takich jak Meksyk, Chile, Kolumbia, Argentyna i Panama są kluczowym motorem napędowym sektora PV w Ameryce Łacińskiej. – Meksyk jest ogromnym rynkiem, który cały czas rośnie i to pomimo sytuacji politycznej pomiędzy tym krajem a USA. Kraj ten potrzebuje coraz więcej prądu. Do niedawna na rynku był jeden operator, teraz sektor został sprywatyzowany i jest bardzo konkurencyjny – powiedział van den Heuvel.

Z kolei w Kolumbii, dzięki pokojowi podpisanemu pomiędzy prezydentem tego kraju a rebeliancką armią Farc, powrócił spokój i stabilność, która sprzyja rozwojowi. OZE jest szczególnie potrzebne w tym kraju, gdyż nadal jest tutaj wiele miejsc tak niedostępnych, że aby generować tam energię elektryczną, paliwa kopalne trzeba transportować samolotem. To strasznie zwiększa koszty jej produkcji, OZE jest w tym zakresie niezmiernie konkurencyjne.

Dodatkowo, klimat polityczny w tym kraju bardzo sprzyja rozwojowi źródeł energii odnawialnej. Porozumienie Klimatyczne z Paryża też na to wpływa, zdecydowanie jest jednym z motorów napędowych tej przemiany, aczkolwiek – jak zauważył van den Heuvel – same czynniki ekonomiczne też przemawiają za wykorzystaniem OZE.

Jak powiedział van den Heuvel, transformacja z brytyjskiej firmy, która buduje farmy na polach Wielkiej Brytanii i montuje systemy PV na dachach firm i domów do wielkiej międzynarodowej korporacji, która konkuruje z ogromnymi rywalami na świecie nie jest prosta. – To bardzo bolesna przemiana – powiedział van den Heuvel o reorganizacji firmy – ale ten krok jest konieczny, bo sam rynek się zmienia – dodał.

Van den Heuvel uczestniczył w przemianach rynku PV w Holandii pracując w założonej przez siebie w 1999 roku firmie, która zajmowała się m.in. przenoszeniem systemów PV z Holandii do Niemiec po tym, gdy rząd tego pierwszego kraju zmniejszył dotacje. Finalnie Scheuten Solar zostało nabyte przez Chińczyków. – Powiedziałbym – żartem – że Holandia w ten sposób stymulowała eksport. To dokładnie to co robi teraz Wielka Brytania – skomentował CEO Van den Heuvel .

Jak informuje Solarcentury obecnie rynek brytyjski jest w kiepskiej sytuacji, aczkolwiek powoli dochodzi do sytuacji w której energia z fotowoltaiki będzie tak tania, że subwencje w ogóle nie będą potrzebne. Dodatkowo, rynek magazynów energii jest tutaj bardzo obiecujący. Firma prowadzi własne badania nad tego rodzaju układami i współpracuje w tym zakresie z jednym z  producentów magazynów energii elektrycznej.

Van den Heuvel nie jest optymistą, jeśli chodzi o nastawienie Konserwatystów do fotowoltaiki, nawet po wyborach. Z pewnością sektor dalej będzie się powiększał, powyżej 11 GW na których zatrzymał się w momencie ucięcia dotacji.

Previous Article

Słońce małym kucharzem

Next Article

Smog pozwany do sądu

Dodaj komentarz