Donald Trump wprowadzi przepisy niekorzystne dla branży OZE?

Czy Donald Trump ma jakiś pomysł na energetykę solarną

Niebawem minie pierwszy rok prezydentury Donalda Trumpa. Czas ten był pełen ważnych decyzji, z których część nie była zbyt dobrze przemyślana – jak m.in. opuszczenie przez USA paryskiego porozumienia klimatycznego. Można było się jednak spodziewać takiego posunięcia, bowiem Trump nigdy nie dał się poznać jako zwolennik zielonej energii. Jego decyzja stała się natomiast wytchnieniem dla firm i koncernów energetycznych opartych na węglu oraz ropie naftowej. W obliczu ostatnich doniesień możliwe jest, że sytuacja tych firm jeszcze bardziej się poprawi, a innowacyjne przedsiębiorstwa z branży OZE będą musiały borykać się z kolejnymi utrudnieniami.

Wiąże się to z faktem, iż Donald Trump planuje wprowadzić przepisy podatkujące panele słoneczne pochodzące z importu, jak również zmienić zasady finansowania energii odnawialnej. Pierwsza zmiana podyktowana jest nierówną konkurencją na amerykańskim rynku; panele PV z Chin oraz innych państw azjatyckich są znacznie tańsze w produkcji, w wyniku czego lokalne przedsiębiorstwa upadają – przykładem jest m.in. amerykańska Suniva Inc. Warto podkreślić, że Unia Europejska wykorzystuje podobne rozwiązania, by chronić europejskie przedsiębiorstwa przed losem, który stał się udziałem np. niemieckiej firmy SolarWorld.

Oprócz tego, najprawdopodobniej zostaną również zmienione przepisy, które dotychczas wymuszały na operatorach obowiązek przyjmowania energii wyprodukowanej z zielonych źródeł. Już niebawem nie będzie to konieczne, a takie działanie może przysporzyć nieco kłopotów branży OZE. Planowane są również ulgi dla dużych elektrowni konwencjonalnych, m.in. węglowych, które miałyby zwiększyć ich opłacalność.

Previous Article

Spółka Windkraft Ukraine rozpoczęła budowę kolejnej farmy wiatrowej

Next Article

Statoil zainwestuje w budowę farmy PV w Brazylii

Dodaj komentarz