Duńskie wiatraki najmniej efektywne w historii

farma-offshore

Dania jest państwem, które od wielu lat sukcesywnie poświęca sporo środków finansowych na nowe inwestycje w zakresie OZE, zmierzając do tego, by jej polityka energetyczna opierała się na czystej, proekologicznej energii. Duńczycy w większości chwalą tego typu inicjatywy, lecz w ostatnich dniach mieli oni małe powody do niepokoju. Okazało się bowiem, że kilkanaście dni temu wiatraki na terenie całego ich kraju generowały bardzo niskie ilości energii.

18 września br. nieco ponad sześć tysięcy spośród wszystkich duńskich farm przez kilka godzin pozostawało w bezruchu. Przez trzy godziny powyższe urządzenia wygenerowały 10 MW energii, co jest katastrofalnym wynikiem, biorąc pod uwagę skalę wiatrowych inwestycji w Danii.

Już wcześniej zdarzały się takie sytuacje, ale nigdy nie trwały one tak długo – mówi Stine Leth Rasmussen z Dansk Energi.

Dania chce zabezpieczyć się przed takimi przestojami i planuje zainwestować w systemy wymiany energii z państwami ościennymi. Takie działanie jest konieczne, aby powyższe kłopoty nie miały już więcej miejsca. Jest to istotne tym bardziej, że do 2050 roku kraj ten chce korzystać wyłącznie z alternatywnych źródeł energii.

Previous Article

Londyn stanie się miastem bez emisji dwutlenku węgla?

Next Article

Warszawa będzie bardziej zielona

Dodaj komentarz