Elon Musk zniweluje problemy Południowej Australii?

Australia – pomimo złóż naturalnych i dobrych warunków dla różnych rodzajów energii odnawialnej – również cierpi na niedobory energii, na które coraz częściej napotykają tamtejsi mieszkańcy. Jest to silnie negatywne zjawisko, ponieważ powoduje utrudnienia w codziennym życiu, w prawidłowym funkcjonowaniu fabryk, jak i skoki cen energii elektrycznej. Nie jest to zbyt pozytywny obraz tego pięknego regionu, który w podróżniczej mapie świata stanowi jeden z ciekawszych punktów. Na ratunek postanowił ruszyć Elon Musk, który już niejednokrotnie udowodnił, że nie ma problemów nie do rozwiązania.

Wszystko zaczęło się na Twitterze: w jednej z wypowiedzi Elon Musk stwierdził, że jest w stanie rozwiązać problem niedoboru energii w Południowej Australii. Niedługi czas po tym, współzałożyciel firmy Atlassian Mike Cannon – Brookes zapytał go, czy potwierdza swoje słowa. Założyciel Tesli odpowiedział w swoim stylu, nie pozostawiając żadnych wątpliwości – „Tesla zrobi to w 100 dni od podpisania kontraktu, a jeśli nie uda się – zrobi to za darmo”. Do konwersacji włączył się jeden z senatorów Południowej Australii, wyrażając nadzieję na rozmowę. Tak o to, od tweeta do tweeta narodziła się idea, która może się ziścić.

Elon Musk obiecał, że dostarczy minimum 100MW energii dla regionu w mniej niż 100 dni od podpisania kontraktu. Wedle informacji nieoficjalnych, CEO Tesla ma w planie zbudować sieć rozproszonych magazynów energii, które zniwelowałyby problem tak zwanych energetycznych black-outów. Wedle wielu osób, problem narodził się wraz z przejściem na zieloną energię – nie od dzisiaj wiadomo, że jest ona zależna od warunków pogodowych. Wydaje się więc, że jeżeli plany się potwierdzą – strategia Elona Muska może być strzałem w dziesiątkę. Magazyny energii będą przechowywać nadwyżkę wyprodukowanej energii w dni, kiedy problem nie występuje. W sytuacji, kiedy będzie jej brakować – dostarczą ją do sieci. Plan wydaje się prosty i aż dziw, że nikt nie wpadł na to wcześniej. Znając Elona Muska można spodziewać się jednak niespodziewanego – z pozoru obecny już na rynku produkt może zyskać tyle ulepszeń, że będzie kolejną rewolucją po samochodach elektrycznych Tesla, które pomimo tego, że miały swoich poprzedników zawojowały zachodni świat.

Tesla i SolarCity pomagały w potrzebie już kilka razy. Ostatnim przykładem może być instalacja fotowoltaiczna na wyspie Tau, która generuje potrzebną energię dla wszystkich mieszkańców. Wcześniej za produkcję energii odpowiadał silnik diesla, który był nieekologiczny oraz generował spore koszty. Mając to na uwadze pozostaje czekać na efekty współpracy Australii oraz firmy Tesla, bowiem może to zaowocować zmianą jakości życia mieszkańców południowej części kontynentu na lepsze.

Previous Article

Tesla łączy siły z operatorem fotowoltaiki na Hawajach

Next Article

Wyspa Ta’u przykładem współpracy z naturą

Dodaj komentarz