Energia cieplna oceanu

energia cieplna oceanu

Nasza planeta posiada ogromny pochłaniacz ciepła promieni słonecznych. Można powiedzieć, że to taki naturalny panel solarny.

Prawie 71 % powierzchni Ziemi to wody. Jest to ogromny obszar, w dużej części dziki i niewykorzystany. Morza w strefie międzyzwrotnikowej każdego dnia pochłaniają ciepło z promieniowania słonecznego. Zebranej tam energii jest 4000 razy więcej niż wykorzystujemy na całym świecie. Czy można więc z niej skorzystać? Teoretycznie można.

Jak to działa?

Metoda wykorzystująca energię cieplną oceanu nazywa się OTEC. Jest związana z ciepłem wody. Temperatura wody powierzchniowej wynosi około 25°C. Natomiast ta z głębin, czyli ponad 1000 metrów w głąb, ma 4°C. Wykorzystuje się więc różnicę temperatur między tymi poziomami. Musi wynosić minimum 20°C, żeby możliwe było odzyskanie energii. Zimną wodę oceaniczną pompuje się na powierzchnię i tam silnik produkuje energię elektryczną.

Dlaczego jest takie niesamowite?

Najlepsze w tej metodzie jest to, że woda nagrzewa się codziennie. Jej temperatura w ciągu roku się nie zmienia, więc dostęp do „paliwa” jest stały. Dodatkowo nie produkuje się zanieczyszczeń, a nawet ubogaca się wodę i pochłania dwutlenek węgla. Jest to oczywiście metoda wykorzystująca odnawialne źródło energii, więc przyjazna środowisku.

Praca wre

Dlaczego więc nie wykorzystuje się ciepła oceanu na szeroką skalę? Mimo iż metoda jest dosyć stara, to nie została doprowadzona do stanu, w którym byłaby opłacalna. Wymaga dużych kosztów na początku, a ma małą sprawność. Metoda wymaga też odpowiedniego miejsca. Wszystkie wybrzeża są już zagospodarowane, więc pozostają okolice wysp i punkty pływające. Praca nad usprawnieniem tej metody wciąż trwają.

SŁOWNICZEK EKO-POJĘĆ

Sprawność

Strefa międzyzwrotnikowa

OTEC

 

 

 

 

Previous Article

Zanieczyszczenie hałasem w Polsce i Europie – narastający problem

Next Article

Specjalne drzewo na pomoc dla Czarnobyla

Dodaj komentarz