Energia odnawialna w Australii generuje wystarczającą moc, aby zasilić 70% domów

Australijski sektor energii odnawialnej niewiele dzieli od tego, aby generować dostatecznie dużo mocy, aby zasilić wszystkie domy w całym kraju. Jak pokazują dane za zeszły rok, z OZE pochodziło w tym kraju na tyle dużo energii, że mogłoby zasilić 70% wszystkich domów w całej Australii.

Raport „Australian Renewable Energy Index” opracowała firma analityczna Green Energy Markets. Czytamy w nim, oprócz danych dotyczących zeszłego roku, także prognozy. Analitycy przewidują, że ukończenie i uruchomienie wszystkich projektów, jakie były w budowie w latach 2016-17, pozwoli podnieść odsetek ten aż do 90%.

Opracowanie Indeksu sponsorowane było darowiznami zebranymi przez GetUp. Celem raportu jest obrona australijskiego sektora OZE przed władzami tego kraju, które nadal mocno skłaniają się do energetyki węglowej i gazowej.

Jak podaje Green Energy Markets, jeszcze dziesięć lat temu OZE stanowiły 7% miksu energetycznego tego kraju. W zeszłym roku odsetek ten wyniósł już 17,2%, a w lipcu już 18,8%. Spowodowane tym ogromnym wzrostem udziału OZE zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych odpowiada zniknięciu połowy aut z australijskich dróg.

Jeśli chodzi o strukturę sektora OZE w tym kraju, to nadal większość energii odnawialnej – aż 40% pochodzi z elektrowni wodnych. Kolejny w rankingu jest wiatr, który pozwolił na wyprodukowanie 31% energii odnawialnej, a za nim dachowe instalacje fotowoltaiczne, które obejmują 18% energii elektrycznej produkowanej ze źródeł odnawialnych w Australii.

Co ciekawe, duże farmy fotowoltaiczne, jak pokazuje raport, odpowiadają jedynie za 2% produkcji prądu w tym sektorze, jednakże może się to niebawem zmienić, po uruchomieniu budowanych obecnie wielkoskalowych projektów PV.

Tristan Edis, z Green Energy Markets, skomentował, że projekty wiatrowe i słoneczne są – Istotnym źródłem energii elektrycznej, a ich budowa przekłada się na – Boom na rynku budowlanym. Rynek OZE niesamowicie dobrze odbił się od dna, na którym znalazł się z powodu niemalże zatrzymania wszelkich nowych inwestycji za czasów poprzedniego premiera Tonego Abbota – dodał Edis.

Jak powiedział analityk – Inwestorzy odzyskali wiarę w sektor pod rządami Malcolma Turnbulla. Częściowo za taką sytuację odpowiadają oczywiście rządowe dopłaty i inne systemy zachęcające do tego typu inicjatyw.

Edis wskazuje także, że sektor OZE jest na doskonałej drodze, aby do 2018 zrealizować cel 20% udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym, co zaplanowano na rok 2020. Może to mieć jednakże negatywne skutki na rynek nowych inwestycji, które miałyby wyjść poza ustalony cel 20%. Wskazuje on na rekomendacje naukowców, aby rząd koniecznie i możliwie szybko ustalił kolejny cel na dalsze lata.

Obecnie w Australii powstaje co najmniej 46 dużych inwestycji, które dają zatrudnienie ponad 10 tysiącom osób. Większość miejsc pracy powstała w Nowej Południowej Walii (ponad 3000) i Queensland (2625). 70% tych miejsc pracy pochodzi z farm fotowoltaicznych. Rynek dachowych modułów PV wygenerował w latach 2016-17 niemalże 3800 miejsc pracy w Australii.

Obecnie sektor dużych instalacji PV generuje jedynie 2% całej energii pochodzącej z OZE, jednakże z uwagi na powstające duże projekty fotowoltaiczne w Queensland, niebawem się to zmieni. Z drugiej strony, jeśli chodzi o energię słoneczną, na uwagę zasługuje spektakularny sukces systemów dachowych. Jak wskazuje Edis – W 2008 roku było to niewiele więcej niż błąd statystyczny. W samym tylko zeszłym roku zainstalowano 150 tysięcy tego rodzaju instalacji. Obecnie systemy te generują energię elektryczną dla 226 tysięcy domostw, co pozwala Australijczykom na zaoszczędzenie około 150 milionów dolarów rocznie, przez najbliższe dziesięć lat.

Miriam Lyons z GetUp, odpowiedzialnego za kampanię promującą OZE, skomentowała wyniki mówiąc, że – Zwykli Australijczycy oddali swój głos na OZE instalując systemy PV na dachach. Wieszczy to koniec epoki dużych elektrowni produkujących zanieczyszczenia i manipulujących rynkiem energetycznym dla własnych zysków.

Komu należy podziękować za sukces sektora OZE? – pyta Lyons. – Z pewnością nie rządowi federalnemu. Podziękować za to należy zwykłym obywatelom, którzy uratowali OZE przed atakami Tonego Abbotta i ocalili ten sektor podczas cięć budżetowych, jakich dokonał ten rząd – dodała Lyons.

  • Tagi: ,
Previous Article

Merkur tworzy bazę do swojej budowy off-shore

Next Article

Autobus elektryczny Solarisa z kolejną nagrodą

Dodaj komentarz