Ikea wspiera obóz uchodźców w Azraq

Wojna w Syrii, której przyczynę pamięta już niewielu, trwa w najlepsze. Szanse na zakończenie konfliktu, który kosztuje codziennie olbrzymią liczbę istnień ludzkich — wydają się odległe i nierealne. Wielu z tych, którym udaje się opuścić oblężone miasta, oraz uniknąć śmierci z rąk oddziałów rządowych lub ISIS trafia do obozów przejściowych, które niejednokrotnie są kolejnym etapem na morderczej drodze ku wolności i bezpieczeństwu. Nad jednym z takich miejsc, warto się zatrzymać na dłużej, aby pokazać oblicza wojny w innym wymiarze niż ten, którym bombardują nas codzienne newsy agencji informacyjnych.

W 2014 roku w miejscowości Azraq w środkowej Jordanii otwarto obóz dla uchodźców syryjskich. Tym razem w przeciwieństwie do innych tego typu miejsc, obóz został zaprojektowany w sposób przemyślany i nowoczesny. Przewidziany na 50 tysięcy osób (możliwość podwojenia liczby mieszkańców), obóz kosztował 63 mln dolarów i jest drugim na świecie pod względem liczby mieszkańców.

W przeciwieństwie do obozu Zaatari, znajdującego się w północnej części tego kraju, znanego z zamieszek, słabej infrastruktury i ciężkich warunków bytowania, Azraq został zaprojektowany jak prawdziwe miasto.

W obozie wybudowanym za sprawą władz Jordanii oraz UNHCR (Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców), uchodźcy mają do dyspozycji budynki zbudowane z solidnych konstrukcji, które umożliwiają przetrwanie w zmiennych warunkach meteorologicznych. Uliczki tego „miasta” są brukowane, oznaczone znakami, a mieszkańcy mają do dyspozycji centra handlowe akceptujące rozdawane bony żywnościowe, place zabaw dla dzieci oraz szkoły i szpitale. Wszystko zabezpieczone przez funkcjonariuszy policji i żandarmerii.

Jak stwierdził Andrew Harper, przedstawiciel UNHCR w Jordanii – To prawdopodobnie jeden z najlepiej zaplanowanych obozów dla uchodźców na świecie.

Niestety plany urbanistyczne nie sprostały wszystkim potrzebom logistycznym. Podstawowym problemem, z jakim mieszkańcy obozu musieli się do niedawna borykać, było niedostateczne zaopatrzenie w energię elektryczną. Zbyt duża odległość od linii przesyłowych powodowała ciągły deficyt energii potrzebnej w codziennym funkcjonowaniu obozu.

Naprzeciw tym problemom, a raczej w odpowiedzi na nie, IKEA kosztem prawie 10 mln dolarów wybudowała elektrownię fotowoltaiczną o mocy 2 MW, którą sfinansowała fundacja IKEA „Brighter Lives for Refugees”.

Energia pozyskana w ten sposób pomoże w codziennym bytowaniu 20 tys. osób zamieszkujących obóz. Aby jednak obóz Azraq, mógł wyposażyć wszystkich zamieszkujących jego granice w darmową energię, potrzebna będzie rozbudowa elektrowni. Plany przewidują rozpoczęcie takiej inwestycji w przyszłym roku, czego skutkiem będzie zaopatrzenie w energię wszystkich szukających  w  nim schronienia.

Według obliczeń instytucji zarządzających obozem, dzięki elektrowni fotowoltaicznej, oszczędności wyniosą 1,5 mln dolarów rocznie, natomiast ograniczenie emisji CO2 wyniesie 2370 ton.

Pustynny klimat i otoczenie nigdy nie były do tej pory kojarzone się z komfortem. Brak elektryczności powodował szereg problemów, które dla przeciętnego europejczyka są trudne do wyobrażenia, jak choćby brak możliwości przechowywania żywności w warunkach chłodniczych.

Elektrownia wybudowana ze środków IKEA przewraca do góry nogami pogląd jakoby w tak odludnych miejscach, jak bliskowschodnie pustynie, egzystowanie musiało się odbywać w warunkach urągających człowieczeństwu.

Dzisiaj, ta instalacja jest kamieniem milowym. Oświetlenie obozu to nie tylko symboliczne osiągnięcie. Zapewnia bezpieczniejsze środowisko dla wszystkich mieszkańców obozu, otwiera szanse na utrzymanie i daje dzieciom możliwość nauki po zapadnięciu zmroku. Pozwala wszystkim mieszkańcom obozu, przede wszystkim prowadzić bardziej godne życie – podsumowuje Kelly T. Clements, komisarz fundacji UNHCR.

Dzięki instalacji fotowoltaicznej pracę przy jej obsłudze znalazło 50 uchodźców, którzy przeszkoleni przez firmę Solarak Mustakbal dbają o jej stan techniczny.

Elektrownia Azraq jest połączona z krajową siecią Jordanii, co oznacza, że każda niezużyta kilowatogodzina energii może być wprowadzona do sieci.

Previous Article

Technologie węglowe priorytetem dla rządu

Next Article

Solar Board – pierwsza na świecie deskorolka z panelami fotowoltaicznymi

Dodaj komentarz