Innowacyjność w Krakowie

Potoczne postrzeganie Krakowa – zwłaszcza w trwającym obecnie sezonie grzewczym – dość ewidentnie łączy się z unoszącym się nad miastem smogiem. Rozwiązanie tego problemu nie jest proste, wymaga bowiem sporych nakładów finansowych i czasowych, a dodatkowo zmiany szkodliwych przyzwyczajeń mieszkańców miasta. Przybliżeniem tego złożonego problemu zajął się Marek Tobolewski, wiceprzewodniczący Zespołu Zadaniowego ds. Innowacji Miejskich przy Prezydencie Miasta Krakowa, który w specjalnym wywiadzie przeprowadzonym dla portalu Świat OZE wypunktował, co już się zmieniło a co powinno się zmienić, by Kraków stał się miastem jeszcze bardziej przyjaznym swym mieszkańcom.

– Kraków jest bardzo specyficznym miastem, bo jest tym miastem, które wzbudziło w Polsce najwięcej obaw jeśli chodzi o smog, i spadła na niego duża doza krytyki za to, że nie dba o powietrze, że mieszkańcy żyją w niezdrowej atmosferze. I okazało się, że ten głos Krakowa zabrzmiał tak mocno, że inni zaczęli sprawdzać, jak sytuacja u nich wygląda. I dzisiaj wiemy, że w zasadzie każde polskie miasto ma problemy ze smogiem, natomiast Kraków stał się liderem zmian, które polegają również na innowacjach technologicznych, ale przede wszystkim na uświadomieniu tego problemu bardzo szerokim grupom społecznym – zauważył Marek Tobolewski.

Działacz zwrócił uwagę na podjęte przez miasto innowacyjne inicjatywy, do których zalicza się m.in. dofinansowanie wymiany starych kotłów, ale podkreślił, że nie mniej istotne jest uświadamianie mieszkańców w zakresie ich własnej sprawczości. Podkreślił, jak ważne są małe zmiany: wybieranie roweru zamiast podróży prywatnym samochodem oraz korzystanie z komunikacji miejskiej, oszczędzającej czas, pieniądze, a za sprawą niskoemisyjnych pojazdów pośrednio także i zdrowie.

Zdaniem Tobolewskiego równie istotne jest włączenie mieszkańców do troski o przestrzeń, w której żyją, a najlepszym sposobem na realizację tego zamysłu są rozmaite aplikacje, służące raportowaniu niekorzystnych zmian zachodzących w najbliższym otoczeniu. Mogą one bowiem służyć m.in. do zgłaszania mniejszych awarii.

– Znowu: aplikacje nie rozwiążą naszych problemów w sensie technicznym czy w sensie gospodarczym, natomiast pozwolą wyzwolić energię w ludziach i sprawić, że ludzie będą czuli się częścią tego ekosystemu, do którego należą i wezmą za niego również odpowiedzialność. To jest również ten pozytywny wymiar innowacji technologicznych – zauważył Marek Tobolewski.

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

Markizy okienne pomogą w walce z zanieczyszczonym powietrzem

Następny artykuł

Przejście na elektromobilność nie musi wiązać się z ogromnym zwiększeniem zapotrzebowania na energię elektryczną

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , ,