Japonia rozwija biomasę

Japonia to państwo rozwinięte pod względem wysokich technologii. Kraj Kwitnącej Wiśni jest piątym największym producentem prądu na świecie. Początkowo zapotrzebowanie energetyczne Japończyków zaspokajały elektrownie nuklearne, które jeszcze w 2011 roku stanowiły prawie 30 procent miksu w tym kraju. Awaria jądrowa w Fukushimie odwróciła ten trend. Tamtejszy rząd zaczął zamykać kolejne elektrownie, jednocześnie zwiększając nacisk na odnawialne źródła energii. Wśród nich szczególnie promowana była fotowoltaika, na którą przeznaczano wysokie dotacje. Od tego czasu stała się ona jednym z najszybciej rozwijających się OZE. Jej moc zwiększyła się z 7 GW w 2012 roku do ponad 34 GW w 2017 roku i tym samym odpowiada teraz za 3,5 procent całkowitej produkcji energii.

Wygląda na to, że w ciągu najbliższych lat w Japonii nastąpi szalony rozwój innego źródła odnawialnej energii. Chodzi o biomasę, której udział w tamtejszej energetyce ma wzrosnąć o ponad 50 procent do końca 2020 roku. Mowa tutaj o prawie 5 GW dodatkowej mocy. Spalarnie biomasy najczęściej osiągają moce rzędu kilkudziesięciu megawatów. Aby uzyskać zamierzony cel, potrzebne są setki takich jednostek. W ten sposób w sektor OZE zostanie zainwestowanych około 700 miliardów jenów, czyli 6,4 miliarda dolarów.

Powodem tej decyzji jest w dużej mierze polityka japońskiego rządu. W tym kraju każde przedsiębiorstwo musi kupić określoną ilość prądu od elektrowni OZE. Dzięki temu popyt na zieloną energię nie znika, a nawet zwiększa się wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na prąd. W tym roku zarówno prąd wytwarzany przy udziale biomasy, jak i fotowoltaiki kosztuje tyle samo. Inwestycje w ten sektor są atrakcyjne dla przedsiębiorców, którzy spodziewają się znacznych zysków z wytworzonej z biomasy mocy, obecnie bardzo promowanej. Oczywiście ten rodzaj OZE ma też swoje wady, takie jak wyższe koszty działania i mniej pozytywny wpływ na środowisko. Tamtejszy rząd jednak wspiera inwestycje, które mają doprowadzić do zapełnienia luki po łatwo dostępnej i przewidywalnej energii jądrowej. Taką też rolę spełnia biomasa, mogąca generować prąd niezależnie od warunków atmosferycznych. Rozpoczęto obecnie budowę kilku spalarnii zasilanych odpadami rolniczymi, o mocy od 50 do 75 MW.

Japonia planuje osiągnąć 24 procent udziału OZE w swoim miksie energetycznym. Według bieżących planów rządu przyszłe elektrownie biomasowe mają odpowiadać za ponad 10 procent tej wartości.

  • Tagi: ,
Previous Article

Perowskity w kształcie plastra miodu przyszłością fotowoltaiki?

Next Article

Senvion uzyskuje porozumienie w sprawie redukcji zatrudnienia

Dodaj komentarz