Kilowaty na deptakach

Niedawno pisaliśmy o energii elektrycznej produkowanej na autostradach, myśl inżynierska człowieka jednak na tym się nie kończy. Istnieją również możliwości generowania energii elektrycznej na chodnikach, podczas spacerów, kiedy to nacisk stóp odpowiedzialny jest za wytwarzanie kilowatów energii. Jest to sposób na tyle wydajny, że może zasilać system oświetlenia miasta.

Wzmianki o płytach chodnikowych mających produkować energię elektryczną pod naciskiem stóp pojawiły się już w pierwszej dekadzie obecnego stulecia. Jednak wielu sceptyków nie wyrażało się zbyt przychylnie o możliwościach komercyjnego zastosowania wynalazku firmy PaveGen. Na szczęście ten innowacyjny projekt został wprowadzony w życie codzienne mieszkańców Wielkiej Brytanii (East London) już w 2010 roku i pokazał potencjał. Obecnie rozwiązanie to jest stosowane w różnych miejscach na świecie, oprócz wspomnianej Anglii wymienić można Brazylię, Francję, Koreę i USA. Ponadto projekt PaveGen jest w dalszym ciągu rozwijany, firma aktywnie pozyskuje inżynierów, m.in.: z Apple.

Wynalazek jest nie tylko użyteczny, ale również ekologiczny i niezwykle designerski. Do wytworzenia każdej z płyt użyto materiały pochodzące z recyklingu oraz stal nierdzewną. Pod górną powierzchnią, którą stanowi 5 mm warstwa plexi znajduje się guma, natomiast wewnętrzna struktura budowana jest z aluminium i starych opon. Dodatkowo pojedyncza płyta posiada wbudowany akumulator litowo-polimerowy, w którym gromadzi się prąd. Co więcej ciekawym efektem jest to, że przy każdym nacisku element chodnika reaguje krótkim świetlnym blaskiem. W wyniku tego pochłaniane jest jednak 5 proc. całkowitej wyprodukowanej energii. Jest to bardzo wydajny wynalazek o dużym potencjale. Jak podają eksperci, wystarczy pięć takich płyt zamontowanych na przystanku autobusowym, aby w ciągu dnia zgromadzić wystarczająca energię do jego oświetlenia w ciągu nocy. Czas zwrotu takiego urządzenia na początku produkcji szacowany był na jeden rok.

Zasada działania polega na zamianie energii kinetycznej wynikającej ze stawianych przez przechodniów kroków na energię elektryczną. Pod wpływem delikatnego ugięcia wytwarzana jest energia około 1,2 wata w ciągu godziny. Nie jest to imponująca wielkość, ale biorąc pod uwagę ilość przechodzących w ciągu dnia ludzi może się okazać, że kilka płyt wbudowanych w ruchliwym miejscu wygeneruje energię niezbędną do zasilenia oświetlenia wzdłuż ulicy bądź ruchomych schodów do przejść podziemnych oraz innych odbiorników.

Aby oszacować średnie natężenie ruchu w danym miejscu i zaplanować potencjalne odbiorniki wyprodukowanej energii konieczne jest zliczanie każdego naciśnięcia płyt i przesyłanie wyników do opracowania przez analityków. Ważną kwestią jeśli chodzi o wspomniane natężenie jest również wytrzymałość takiego chodnika. Twórca projektu, firma PaveGen, podaje, że pojedyncza płyta jest w stanie wytrzymać ponad 2o milionów kroków. Dodatkowo instalacja taka charakteryzuje się odpornością na warunki atmosferyczne. Z tym wyjątkiem, że nie ma osobnego systemu zapewniającego ochronę przed gromadzącym się śniegiem czy lodem, które spowodują wyłączenie możliwości produkowania energii elektrycznej.

W 2012 roku odbył się 37 Maraton Paryski, gdzie na odcinku liczącym 25 metrów wyłożono płytki firmy PaveGen. W wyniku nacisku przebiegających po nich zawodników, z każdego kroku generowały nawet do siedmiu watów energii. Był to przełomowy moment dla rozwoju projektu. Maratończycy nie byli świadomi podczas biegu, że taki eksperyment ma miejsce, wygenerowali oni łącznie 4,7 kilowatogodzin energii elektrycznej. Jest to ilość wystarczająca, by zasilać diodę LED przez 940 godzin.

Jest to kolejny projekt, który pokazuje kierunek w jakim dąży cały świat. Nie obejdziemy się bez odnawialnych źródeł energii, a ich pomijanie w ogólnym rozwoju technologicznym jest bezzasadne. W celu poczynienia oszczędności w budżetach nie tylko dużych miast należy korzystać z innowacyjnych pomysłów innych. Pozwoli to również w znacznym stopniu wpłynąć na ochronę środowiska.

Previous Article

REECO: Zdążyć na boom fotowoltaiczny w Polsce

Next Article

Kłopoty w polskiej energetyce a realne szanse rozwoju [ROZMOWA]

Dodaj komentarz