Klasy sprzętu AGD – czyli co oznaczają literki na lodówce

klasa energetyczna AGD

Na każdym sprzęcie AGD i źródłach światła widnieje kolorowa piramida i różnymi literami. Jest też wskaźnik, który pokazuje, gdzie dany sprzęt się znajduje. W elitarnej klasie A czy gdzieś na dole wśród literek F i G. Chcesz wiedzieć więcej – czytaj dalej!

Etykieta energetyczna         

Na każdym sprzęcie AGD i RTV znajdziesz etykietę energetyczną. To taka metka, tylko przy urządzeniu. Mówi ona jak twoja lodówka, pralka, telewizor, a nawet żarówka jest efektywna energetycznie. Co to właściwie jest ta efektywność? Oznacza to, że te najlepsze urządzenia przy takim samym działaniu pobierają najmniej prądu. To tak, jakby człowiek wykonywał tę samą pracę, a potrzebował do tego najmniej materiałów i najmniej jedzenia, żeby mieć siły. Jest dziesięć klas przypisanym literkom – są one trochę podobne do ocen w szkole. Wyróżnia się A+++, A++, A+, A – które są najwyższymi klasami energetycznymi  (i znów jak w szkole – im więcej plusów, tym lepiej). Później są kolejno B, C, D – średnia klasa energetyczna i najniższa klasa, urządzenia zużywające najwięcej prądu: E, F, G. Do tego, żeby łatwiej było zrozumieć, które są jakie, te najbardziej ekologiczne i oszczędne są na zielonych paskach, a te najgorsze na czerwonych.

Nowe jest lepsze?

Ponieważ technologia wciąż idzie do przodu, wciąż się rozwija, to powstają nowe, jeszcze bardziej oszczędne urządzenia. Stąd też wzięły się plusiki. Dużych urządzeń AGD o czerwonej klasie energetycznej już właściwie nie znajdziemy. Takie mogą być stare, choć wciąż jeszcze działające sprzęty. Czy w takim razie wciąż trzeba wymieniać sprzęt na nowy? Przecież produkuje się w ten sposób coraz więcej śmieci! Co jest ważniejsze? Nie można dać się zwariować. Nie należy pozbywać się pralki czy lodówki tylko dlatego, że przy A nie ma żadnych plusików. To wciąż bardzo dobra klasa. Jednak kiedy myśli się o wymianie jakiegoś sprzętu najlepiej wybierać nie ten, który ładnie wygląda, ale właśnie ten ekologiczny. Oszczędza się w ten sposób pieniądze, bo przecież prąd też kosztuje. Ekologiczne działania też są przyjazne dla naszego portfela.

SŁOWNICZEK EKO-POJĘĆ

Etykieta energetyczna

Previous Article

PGE przejmie EDF za 4,5 mld zł już we wrześniu?

Next Article

Skóra rysia w stodole ministra Szyszki

Dodaj komentarz