Kolejne śledztwo administracji Trumpa – tym razem systemy offshore

Po wydanym niedawno dokumencie, nakazującym badanie jak negatywny wpływ mają OZE na amerykańska sieć przesyłową, branża źródeł odnawialnych może być co najmniej sceptyczna co do pomysłów prezydenta Donalda Trumpa w tym sektorze. Pod koniec kwietnia br. prezydent podpisał dokument, otwierający federalne wody pod budowę wiatrowych instalacji off-shore.

Rozwój elektrowni wiatrowych na wodach zarządzanych przez rząd federalny ma być istotną rewolucją, która jak mówi prezydent Trump: Otworzyć ma Ameryce drogą do czystej energii i pomóc w stworzeniu tysięcy, wysokopłatnych miejsc pracy w amerykańskim sektorze energetycznym.

Dokument podpisany przez prezydenta nakazuje departamentowi wewnętrznemu implementację pierwszej strategii dla rozwój energetyki offshore. Pod hasłem energetyka kryje się jednak więcej niż tylko morskie instalacje OZE. Departament ten, oprócz zbadania miejsc lokalizacji wiatraków, ma także zbadać jakie restrykcje nakładała administracja poprzedniego prezydenta na odwierty oceaniczne i rurociągi – dwa kluczowe składniki systemów wydobycia i transportu ropy naftowej.

Nasz kraj pobłogosławiony został niesamowitymi zasobami naturalnymi, występującymi niedaleko naszych brzegów – rezerwami ropy naftowej i gazu ziemnego – komentował Trump. – Jednakże dotychczasowo rząd federalny [zarządzany przez administrację Obamy – przyp.red.] wyłączył z eksploatacji około 94% powierzchni tych terenów.

Jakkolwiek działania mają się skupić na produkcji ropy i gazu ziemnego, to także energetyka wiatrowa może liczyć na pewną uwagę, jak komentował Ryan Zinke, sekretarz spraw wewnętrznych.

 

Previous Article

Zebrano nowe dane dotyczące nasłonecznienia z 200 stacji na 6 kontynentach

Next Article

Tesla wstrzymuje sprzedaż produktów SolarCity w systemie door-to-door

Dodaj komentarz