Korzystne zapisy w najnowszym projekcie nowelizacji ustawy o OZE

Najnowszy przedstawiony przez rząd projekt nowelizacji ustawy o OZE przewiduje powrót do poprzednich taryf gwarantowanych za sprzedaż prądu wyprodukowanego w domowych elektrowniach. Rząd zmienił zdanie, mimo że wcześniej taki pomysł zwalczał. Dzięki zmianie już w przyszłym roku może powstać 37,5 tys. minielektrowni.

W maju ministerstwo gospodarki przedstawiło projekt nowelizacji dopiero co podpisanej przez prezydenta ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii. Zmiany były niekorzystne dla osób, które chciałyby wytwarzać prąd ze słońca, bo mocno ograniczały dofinansowanie, bez którego taka inwestycja mogła być nieopłacalna.

Niechęć resortu do ustawy wynikała z tego, że zawierała ona przegłosowaną wbrew rządowi poprawkę posła PSL Artura Bramory, która gwarantowała dla najmniejszych minielektrowni słonecznych stałe ceny sprzedaży nadwyżek prądu przez 15 lat na poziomie 75 groszy za kilowatogodzinę. Miała to być szansa dla rozwoju tzw. energetyki rozproszonej. Niestety majowa nowelizacja  ograniczała kwotę wsparcia do 65 groszy za kWh i nakładała na konsumentów obowiązek wyliczenia piętrowego wzoru matematycznego w przypadku, gdy ktoś chciał skorzystać w wyższej 75-groszowej stawki.

Najnowsza wersja nowelizacji ustawy o OZE, datowana na 13 lipca br., nie zawiera już negatywnych zapisów obniżenia taryf czy konieczności samodzielnego wyliczenia poziomu wsparcia czy bilansowania energii. Ponadto są również kwestie dyskusyjne. Taryfy gwarantowane będą obowiązywać w przyszłym roku, natomiast na kolejne lata stawki mają być regulowane rozporządzeniem. Wątpliwości dotyczą tego, czy będą to nowe ceny dla wszystkich, czy tylko dla nowych instalacji. Wiadomo za to, że nie będzie można łączyć różnych źródeł wsparcia, np. skorzystać najpierw z dopłaty Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska czy preferencyjnych kredytów, a potem z taryf gwarantowanych. Dodatkowo zmieni się wysokość tzw. opłaty OZE. Zgodnie z nowelizacją będzie ona wynosić 3,35 zł.

Ministerstwo szacuje, że dzięki przepisom w przyszłym roku ma powstać 37,5 tys. nowych minielektrowni, a docelowo 200 tys. Obecnie w Polsce jest ok. kilkuset prosumentów. Dla porównania w Niemczech 3 mln. Prace nad ustawą powinny dobiec końca przed upływem kadencji Sejmu, tak by nowe zasady zaczęły obowiązywać od stycznia 2016 r. Nowelizacja trafi więc zapewne na biurko prezydenta Andrzeja Dudy.

Previous Article

Nabory wniosków do programu „Oszczędzanie energii i promowanie odnawialnych źródeł energii”

Next Article

Biopaliwa – napęd przyszłości

Dodaj komentarz