Kubański rząd zwiększy inwestycje w OZE

Według założeń Kubańskich władz z siedzibą w Hawanie, do 2030 roku udział energetyki odnawialnej w produkcji energii ma wzrosnąć o ponad 20%. To bardzo ambitny plan, biorąc pod uwagę poziom startowy. Obecnie udział zielonej energii w kubańskim miksie energetycznym wynosi zaledwie 5%.

Oprócz pieniędzy przeznaczonych na produkcję energii z biomasy, wiatru i słońca, kubańskie władze chcą dokonać również modernizacji elektrowni wykorzystujących ropę. Rodzi to konieczność otworzenia się na zewnętrznych inwestorów, podobnie jak miało to miejsce odnośnie do turbin wiatrowych. Wszystkie cztery farmy wiatrowe działające obecnie na terytorium Kuby to efekt współpracy z przedsiębiorstwami z Chin oraz Hiszpanii. Zgodnie z planami dotyczącymi spraw energetycznych kraju, ich liczba do 2030 roku ma zwiększyć się do 14.

Duże nadzieje Raul Castro wiąże także z produkcją biomasy. W 2013 roku jej udział wynosił niespełna 4%. Według planów w 2030 roku mają stanowić 14% produkcji energii – zadanie jest ciężkie do wykonania, lecz możliwe.

Kubańskie inwestycje w energię odnawialną to przede wszystkim chęć energetycznej niezależności, do której obecnie jest bardzo daleko. Do tej pory, energia elektryczna w zdecydowanej większości uzyskiwana była z wykorzystaniem ropy naftowej importowanej z Wenezueli – innego kraju socjalistycznego bloku. Raul Castro jest jednak pełen obaw – bowiem uzależnienie od ropy naftowej nie jest niczym dobrym, szczególnie w kontekście własnych, w większości wyeksploatowanych już złóż. Stąd więc nieodparta chęć inwestycji w OZE, które mogą być remedium na energetyczne problemy.

  • Tagi: , ,
Previous Article

Elektryczne Solarisy w Norymberdze i Fürth

Next Article

Prof. Szyszko na spotkaniu „Petersberg Climate Dialogue 2017”

Dodaj komentarz