Macron chce pozbyć się węgla

węgiel

Prezydent Emmanuel Macron jeszcze podczas swojej kampanii wyborczej dawał jasne sygnały, że jedną z najistotniejszych kwestii będzie dla niego polityka energetyczna nie tylko Francji, ale również całej Unii Europejskiej. Po pięciu miesiącach od objęcia przez niego urzędu można śmiało stwierdzić, że nie rzucał słów na wiatr. Tym razem wpadł na kolejny pomysł, który może stanowić rewolucję dla polityki energetycznej jego kraju.

Z racji tego, że Francja jeszcze do 2025 roku chce zmniejszyć udział energii elektrycznej uzyskanej dzięki elektrowniom atomowym do poziomu 50%, kraj ten potrzebuje nowej, energetycznej drogi. Właśnie dlatego przeznaczy 20 miliardów euro na inwestycje w odnawialne źródła energii, które mają wypełnić lukę po stopniowo porzucanym atomie. Dzięki takim środkom finansowym wydanym pomiędzy 2018 a 2022 rokiem na OZE, ich udział w krajowym mikście energetycznym ma wzrosnąć – docelowo do 40% już w 2030 roku.

Co więcej, Emmanuel Macron chciałby zwiększyć minimalną kwotę za emisję CO2 do atmosfery. Obecnie wynosi ona ok. 7 euro za tonę, natomiast prezydent Francji postuluje, by było to minimum 25 euro. Gdyby ten pomysł został wcielony w życie, byłoby to katastrofą między innymi dla polskiego rządu, który wciąż nie zauważa, że opieranie gospodarki wyłącznie na węglu kamiennym nie jest dobrym rozwiązaniem.

Previous Article

Wodoodporny fotowoltaiczny materiał

Next Article

Duże pieniądze dla o. Rydzyka na… geotermię

Dodaj komentarz