Mini reaktory atomowe. Czy staną się częścią naszego krajobrazu?

Program atomowy w Polsce miał swój początek w latach 70. XX wieku za sprawą wybujałych ambicji I sekretarza PZPR Edwarda Gierka. Prowadzony w tajemnicy przed bratnim sąsiadem, idealnie odzwierciedla typową dla socjalizmu gospodarkę pełną marnotrawstwa i braku wyobraźni.

O szczegółach prowadzonych badań nad mini reaktorem atomowym oraz o możliwościach jakie ze sobą niesie, opowiada naszemu reporterowi Grzegorz Putynowski z Centrum badań i rozwoju technologii dla przemysłu S.A.

Plany ekipy E. Gierka nie zostały zrealizowane z powodu zagadkowej śmierci prof. Kaliskiego oraz późniejszej katastrofy w Czarnobylu jednak temat powrócił ponownie kilka lat temu ze względu na coraz większe zapotrzebowanie na energię, które nie zostanie zaspokojone przy użyciu starych konwencjonalnych elektrowni węglowych.

Mimo że część krajów odwraca się od technologii atomowej, to inne nadal prowadzą zakrojone na szeroką skalę badania nad nowymi wersjami reaktorów atomowych, które z racji swych niewielkich rozmiarów można dziś już nazwać mini reaktorami.

Technologia, nad którą pracują japońskie i amerykańskie firmy, jest dopiero w fazie testowej i upłynie dużo czasu, zanim wejdzie do powszechnego użytku, ale już dziś możliwości jakie ze sobą niesie przykuwają uwagę rządu i naukowców w Polsce. Z tego powodu kraj nasz bierze aktywny udział w badaniach o nazwie Gemini Plus, które w praktyce mają doprowadzić do powstania mini reaktora atomowego zdolnego generować energię dla małych społeczności lokalnych.

Previous Article

Akumulatory do samochodów elektrycznych będą produkowane w Polsce?

Next Article

Stalowa Wola kupuje 10 elektrycznych autobusów Solaris

1 komentarz

  1. Kiedyś Amerykanie i Rosjanie eksperymentowali z mini reaktorami, które napędzały bombowce, samoloty te latały, ale nie udawało się zapewnić bezpieczeństwa załodze przy zachowaniu rozsądnego ciężaru. Były to zdaje się konwencjonalne reaktory oparte o Uran, ale coraz poważniej wraca się to TOR’u jako paliwa jądrowego, a ten szczególnie dobrze nadaje się do mini elektowi i jest dużo bezpieczniejszy. Trafiłem kiedyś na materiał w którym taki komplety reaktor/elektrownia miała objętość dużego pokoju i była zdolna zaspokoić małe miasteczko. To otwierało by szansę na pozbycie się tych kilku pojedynczych punktów awarii jakie są teraz wstanie sparaliżować całe nasze państwo. Taka technologia pozwoliła by na budowę kilku takich elektrowni na powiat. Środki na takie badania powinny płynąć również z budżetu przeznaczonego na obronę kraju.

Dodaj komentarz