Ministerstwo Energii nie planuje żadnych transgranicznych aukcji OZE

W kończącym się 2017 roku, pomimo takich planów, rząd nie przeprowadził żadnej transgranicznej aukcji energii ze źródeł odnawialnych. Wszystko wskazuje na to, że i w roku 2018 taka aukcja nie zostanie zorganizowana.

Resort energii opublikował projekt rozporządzenia dotyczącego między innymi ilości i wartości aukcji OZE, jakie zaplanowano na przyszły rok. Czytamy w nim, że „ilość energii elektrycznej wytworzonej w instalacjach OZE zlokalizowanych poza terytorium RP i poza obszarem wyłącznej strefy ekonomicznej, jaka może zostać sprzedana w drodze aukcji w 2018 roku, wynosi 0 MWh, a jej wartość wynosi 0 złotych”.

Ministerstwo uzasadnia swoją decyzję szeregiem argumentów. Jak podaje resort, nasza polityka energetyczna „w pierwszej kolejności koncentruje się na zabezpieczeniu potrzeb energetycznych kraju za pomocą źródeł wytwórczych znajdujących się na terenie RP”. Dodaje również, że „wolumen energii podlegający sprzedaży w danym roku dla takich instalacji nie może być większy niż pięć procent ilości energii sprzedanej łącznie w ramach aukcji w roku poprzedzającym okres objęty rozporządzeniem”, co skutecznie ogranicza rozpoczęcie aukcji, gdyż pięć procent z zera to nadal zero.

Ponadto ministerstwo wskazuje, iż „Komisja Europejska zakwestionowała mechanizm konkurencyjności aukcji w toczącym się postępowaniu zatwierdzającym program pomocy SA.43697 – polski system wsparcia dla odnawialnych źródeł energii oraz ulg dla odbiorów energochłonnych”.

Zeszłoroczne rozporządzenie na temat aukcji transgranicznych zakładało jednak, że zieloną energię kupimy także z zagranicy. Przewidywano, że w 2017 roku Polska zakupi na aukcji 365,2 GWh energii elektrycznej za kwotę około 152 milionów złotych. Jednak takie aukcje nie odbyły się w tym roku.

Taka ilość energii nie jest wcale duża. Przy założeniu, że farma fotowoltaiczna o mocy 1 MW produkuje 1 GWh energii rocznie, a wsparcie miałoby objąć piętnaście lat, to taka ilość energii elektrycznej mogłaby być dostarczana z około 24 MW mocy PV. W rozporządzeniu na obecny rok przewidywano także uruchomienie biogazowni rolniczej o mocy około 3 MW i farm wiatrowych o łącznej mocy 7 MW, co odpowiada dwóm dużym instalacjom lądowym.

Prawo unijne promuje takie aukcje. Zgodnie z prawem wspólnotowym warunki przeprowadzania tego rodzaju transakcji powinny być symetryczne, to znaczy, że oba kraje biorące udział w aukcjach powinny zapewniać takie same warunki ich prowadzenia. Dodatkowo warunkiem odbycia się aukcji jest zawarcie umowy międzynarodowej, która gwarantowałaby możliwość wzajemnego korzystania z systemu wsparcia wytwarzania energii z OZE oraz zapewniałaby fizyczną możliwość przesyłu energii.

Kto mógłby być partnerem Polski w tego rodzaju aukcji? Najlepszym krajem wydają się Niemcy, które mają bardzo rozwinięty rynek OZE, ale także bardzo stabilne regulacje prawne dla producentów zielonej energii. Państwo to wraz z Danią przeprowadziło w 2016 roku pierwsze transgraniczne aukcje OZE w Europie. Wsparciem objęto wówczas prąd produkowany na farmach PV.

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

Elon Musk wywiązał się z danego słowa – Australia Południowa otrzymała gigantyczny magazyn energii

Następny artykuł

Ampelmann dostarcza trapy dla Vikinga

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , ,