Mur pomiędzy USA a Meksykiem z wykorzystaniem paneli fotowoltaicznych

trump

Jedną z wyborczych obietnic Donalda Trumpa było wybudowanie muru pomiędzy USA a Meksykiem w celu ochrony przed nielegalną imigracją. Wywołało to wiele kontrowersji, szczególnie kiedy Donald Trump ogłosił, że wybudowanie muru będzie współfinansowe przez Meksyk, a przynajmniej takie były jego oczekiwania. Prawdopodobnie plan ten legł w gruzach, lecz pojawił się nowy pomysł na częściowy odzysk wkładu finansowego w budowę muru.

Medialne doniesienia mówią o tym, jakoby nowy prezydent Stanów Zjednoczonych chciał wyposażyć mur w panele fotowoltaicze, które będą generować energię elektryczną. Uzyskana energia pomogłaby odzyskać koszta włożone w projekt, a w dłuższym okresie finansować pracę funkcjonariuszy straży granicznej. Kilka dni temu Donald Trump potwierdził to, o czym mówi się w mediach od pewnego czasu. Jego zdaniem wykorzystanie paneli fotowoltaicznych na granicy meksykańsko-amerykańskim byłoby strzałem w dziesiątkę. Duża ilość słońca w tamtym rejonie znacząco zmniejszyłaby wydatki, a sam Meksyk miałby zapłacić mniej.

Pomimo tego, że Donald Trump mówi, jakoby był to jego autorski projekt, to wiele wskazuje na to, że pomysł podsunęły mu amerykańskie firmy, które zgłosiły do Departamentu Bezpieczeństwa swoje propozycje. Jedną z nich jest Gleason Partners LLC. Jeden z właścicieli firmy – Thomas Gleason stwierdził, że kontaktował się z amerykańską administracją już kilka miesięcy wcześniej, przekazując przy tym opracowane założenia projektowe.

Interesującym faktem jest to, że Donald Trump bardzo krytycznie odnosi się w swojej prezydenturze do Odnawialnych Źródeł Energii. Być może projekt „słonecznego” muru zmieni jego podejście do czystej energii, na co liczą zwolennicy niekonwencjonalnych metod uzyskiwania energii.

  • Tagi: , ,
Previous Article

Japonia skręca w stronę biomasy

Next Article

Walne Zgromadzenie Energi zatwierdziło wysokość dywidendy. Do akcjonariuszy trafi 78,5 mln zł

Dodaj komentarz