Niemcy nie będą w stanie zrealizować własnych planów?

W pierwszej połowie listopada br. w niemieckim Bonn odbywał się szczyt klimatyczny, na którym poruszane zostały ważne kwestie dotyczące działań krajów europejskich przeciwko takim problemom środowiskowym, jak m.in. zanieczyszczenia powietrza. Niemcy stoją na czele państw, którym zależy na redukcji emisji gazów cieplarnianych do otaczającej nas atmosfery. Jak się jednak okazuje, ich ambitne plany różnią się nieco od rzeczywistości. Coraz więcej faktów wskazuje bowiem na to, że nasi zachodni sąsiedzi nie będą w stanie wypełnić własnych założeń i planów, mających przecież stanowić wzór dla reszty Europy.

Według niemieckiego portalu Deutsche Welle, Niemcy nie podołają swoim ambitnym celom, które miały zostać zrealizowane jeszcze przed 2020 rokiem. Powyższe plany zakładały m.in. redukcję emisji gazów cieplarnianych o 40% w stosunku do 1990 roku. Zgodnie z raportem tamtejszego ministerstwa środowiska, w najlepszym wypadku możliwe jest uzyskanie rezultatu na poziomie 32,5%. To niemal o ¼ mniej, niż wynosiły pierwotne założenia. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy stanowią wciąż działające elektrownie węglowe na terenie Niemiec oraz wzrastające zapotrzebowanie na energię elektryczną.

U naszych zachodnich sąsiadów nie brakuje mocnych komentarzy pod adresem obecnie rządzącej kanclerz Angeli Merkel i podejmowanych przez nią decyzji. Zdaniem Antona Hofreitera, szefa klubu parlamentarnego Zielonych, właśnie w wyniku niedostatecznych działań pani kanclerz Niemcom grozi gigantyczna kompromitacja na arenie międzynarodowej.

Previous Article

Vestas poszerza swoją umowę na zakup żywic do produkcji łopatek

Next Article

NFOŚiGW przekaże ponad 42 mln zł na siedem ekologicznych inicjatyw Podlasia

Dodaj komentarz