Nietypowy protest w Nebrasce z panelami solarnymi w tle

W Nebrasce planowana jest budowa rurociągu Keystone XL Pipeline, który będzie transportować olej. Przedsięwzięcie to budzi jednak wiele kontrowersji, solidaryzując jednocześnie lokalną społeczność, zdecydowanie przeciwną temu projektowi. Oponenci Keystone XL Pipeline wymyślili dosyć nietypowy sposób protestowania – zamierzają zbudować farmę solarną na trasie rurociągu.

Inicjatywa ta została zapoczątkowana przez organizację Bold Nebraska, która od samego początku aktywnie sprzeciwia się projektowi realizowanemu przez firmę TransCanada. W swych założeniach rurociąg ma łączyć Kanadę oraz Stany Zjednoczone, jednak z powodu wielu protestów jego realizacja może zostać opóźniona.

Organizacja zebrała 40 tysięcy dolarów na realizację własnego alternatywnego projektu. Zdaniem Jane Kleeb, założycielki Bold Nebraski, ludzie nie tylko protestują, ale wyraźnie pokazują, jakich inwestycji chcą w swoim regionie. Nie sprzeciwiają się bezmyślnie, lecz szukają innych rozwiązań – właśnie takim ma być Solar XL Project.

Największe obawy wobec amerykańsko-kanadyjskiego projektu dotyczą potencjalnego zanieczyszczenia środowiska – przede wszystkim wody. Ewentualne wycieki oleju są sporym zagrożeniem. Z tego względu mieszkańcy postanowili wybudować farmę solarną na trasie Keystone XL Pipeline, a to może skomplikować plany firmy TransCanada. Umowa orzeka bowiem, że rurociąg nie może przechodzić przez żadne stałe obiekty.

Rolnik Jim Carlson otrzymał ofertę sprzedaży swojej ziemi za 250 tysięcy dolarów, lecz odmówił. Stwierdził, że jego pole od zawsze było dla niego wszystkim. Mieszkańcy Nebraski są mocno zdeterminowani, by postawić na swoim. Ich szanse na ostateczne zwycięstwo z tak potężną firmą, jak TransCanada są nikłe, jednak waleczny duch w nich nie ginie.

Previous Article

Elektryczna Syrena Nixi

Next Article

Do 23 października trwają zgłoszenia po wsparcie dla innowacji energetycznych

Dodaj komentarz