Nowe prawo wodne negatywnie wpłynie na polską energetykę wodną

Wody w kraju coraz mniej i zaczynają się spory o jej cenę. W Komitecie Stałym Rady Ministrów trwają prace nad projektem nowelizacji prawa wodnego. O tym jak nowe prawo wpłynie na polską hydroenergetykę we wczorajszych Porannych rozmaitościach radiowej Jedynki mówił Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Energii Odnawialnej,  Mieczysław Koch.

W projekcie nowelizacji Prawa wodnego, przygotowanego przez Ministerstwo Środowiska, przewidziano wprowadzenie opłat za pobór wód podpowierzchniowych i nadpowierzchniowych m.in. przez hydroenergetykę. Zdaniem przedstawicieli branży hydroenergetycznej zmiana przepisów może w znacznym stopniu utrudnić, a nawet uniemożliwić funkcjonowanie firm operujących na rzekach, w tym również uzyskujących energię z wody.

Obciążenia dla przedsiębiorców mają znacząco wzrosnąć. Zdaniem wiceprezesa Kocha z SEO, zagrożenia są bardzo duże, a hydroenergetyka już teraz ponosi znaczne koszty związane z użytkowaniem wód. Związane są głównie z przepływem wód oraz utrzymaniem obiektów, które są własnością Skarbu Państwa. Te koszty obciążają użytkowników, hydroenergetyków. Chodzi o koszty przepławek, umocnień, dzierżawy.

Według SEO planowane zmiany uderzą w najmniejszych odbiorców, a dodatkowe koszty dla branży to duży problem. Dodatkowe wymagania finansowe mogą spowodować, że hydroenergetyka przestanie funkcjonować w Polsce. Taka sytuacja może doprowadzić do zahamowania nowych inwestycji. Mieczysław Koch szacuje, że zmiany w prawie mogą spowodować wyłączenie ponad 300 obiektów.

Ministerstwo z kolei stawia przed sobą szczytne cele. Jest to przede wszystkim ochrona środowiska oraz dodatkowe wpływy do Skarbu Państwa. Zgodnie z relacją rozmówcy, cel środowiskowy z naciskiem na obowiązek utrzymania wód jest sprzeczny z zasadą zrównoważonego rozwoju. Szacowane wpływy to około 0,5 miliarda złotych. Są to jednak wpływy teoretyczne z powodu braku dogłębnych analiz. SEO wyliczyło, że po wprowadzeniu opłat część obiektów hydroenergetycznych zostanie wyłączonych. To spowoduje ograniczenie wpływu, a nie zwiększenie tego wpływu. Ponieważ te firmy przestaną płacić za dzierżawę i utrzymanie obiektów Skarbu Państwa.

Previous Article

Prosument: przedłużenie naboru wniosków dla banków

Next Article

PGE łączy spółki OZE

Dodaj komentarz