Nowy projekt aukcji OZE skreśla energetykę wiatrową

Z projektu rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie ceny referencyjnej na 2016 rok wynika, że rząd nie zamierza ułatwić inwestycji w energetykę wiatrową. O ile wiatraki na lądzie mogą jeszcze odnaleźć się w systemie aukcyjnym, o tyle projekty typu offshore przy proponowanym wsparciu nie mają szans – informuje Biznes Alert.

Cena referencyjna, będąca podmiotem rozporządzenia, określa wartość 1 MWh, która nie może zostać przekroczona dla instalacji biorącej udział w aukcji opisanej w ustawie o Odnawialnych Źródłach Energii z 20 lutego 2015 roku. Jest to model holenderski. Firmy mogą składać propozycje, które nie przekraczają wyznaczonego przez cenę referencyjną progu. Rozporządzenie MG proponuje różne poziomy dla różnych rodzajów energii. Jednak inwestorzy w branży energetyki odnawialnej mają obawy odnośnie cen w tym sektorze, według nich oferowana cena jest zbyt niska.

Projekt zakłada, że farmy wiatrowe o mocy powyżej 1 MW otrzymają cenę referencyjną w wysokości 385 zł/MWh. Jak wylicza BiznesAlert.pl, koszty wytworzenia energii z wiatru są nieco niższe od tego progu dzięki tanim certyfikatom, ale po wzroście popytu na nie udział w aukcji może przestać być opłacalny ze względu na za niski próg cenowy. Z kolei cena referencyjna dla energii wiatrowej na morzu ma wynieść 470 zł/MWh.

Cytowany przez BiznesAlert.pl dr Arkadiusz Sekściński, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, ma nadzieję na pojawienie się innych propozycji cenowych, ponieważ obecnie przedstawiane uważa za niewiarygodne. Według niego wykluczają one inwestycje w morska energetykę wiatrową. To także zły sygnał na przyszłość, bo należy się spodziewać dużych wahań tej ceny referencyjnej, jeżeli okaże się, że została ona źle dopasowana. Wtedy inwestorom zabraknie stabilności niezbędnej do prowadzenia projektów.

Previous Article

Nowy rekord sprawności ogniwa fotowoltaicznego został osiągnięty

Next Article

40 proc. spadek cen instalacji PV do 2020 roku

Dodaj komentarz