Orlando rozpoczyna drogę w kierunku niezależności energetycznej

Chińczycy będą budować farmy PV wokół Czarnobyla

Mimo niekorzystnej dla odnawialnych źródeł energii polityki prezydenta Donalda Trumpa, nowoczesna energetyka w dalszym ciągu rozwija się w Stanach Zjednoczonych dość dynamicznie. Niedawno Orlando, duże miasto znajdujące się w stanie Floryda, ogłosiło plan całkowitego przejścia na produkcję czystego prądu elektrycznego. Już wiadomo, że system ten oprze się w dużej mierze na fotowoltaice, która jest obecnie najczęściej wybieranym rozwiązaniem OZE na terenie USA.

Orlando to miasto zamieszkane przez około 240 tysięcy obywateli, a tamtejszy burmistrz, John Hugh „Buddy” Dyer, od dłuższego czasu wspomaga zieloną energetykę. W czerwcu bieżącego roku temat OZE pojawił się nawet w lokalnej debacie publicznej, dzięki czemu ambicje miasta związane z wykorzystywaniem odnawialnych źródeł energii zostały zauważone. W 2010 roku Orlando otrzymało tytuł „Solarnego miasta Ameryki”, a w 2016 roku zainteresował się nim Departament Energetyki, przyznając mu odznaczenie „SolSmart City”.

Kolejnym dużym krokiem w rozwoju tamtejszej fotowoltaiki okazał się stworzony w tym samym roku przez Solar & Energy Loan Fund program „Property Assessed Clean Energy”. Umożliwił on pobieranie pożyczek przeznaczonych na zakup i montaż przydomowych elektrowni słonecznych zarówno osobom prywatnym, jak i firmom. Zwłaszcza te ostatnie zainteresowały się inwestycjami w sektorze zielonej energii, co korzystnie wpłynęło na zwiększenie ilości mocy zainstalowanej w solarach.

Uchwalony program zmian ma kilka punktów. Do 2020 roku planuje się, aby całość zapotrzebowania na energię, generowanego do tej pory przez ośrodki komunalne, została zaspokojona jedynie za pomocą OZE. Następnym krokiem jest przemodelowanie całego systemu energetycznego; zakończenie tego przedsięwzięcia powinno nastąpić przed 2050 rokiem. W ten sposób Orlando stanie się czterdziestym miastem w historii Stanów Zjednoczonych, które korzysta tylko i wyłącznie z odnawialnych źródeł energii.

Choć całkowite przejście na zieloną energetykę w dalszym ciągu stanowi rzadkość, to częściowe jej wykorzystanie staje się coraz bardziej powszechne. W samych Stanach Zjednoczonych aż 70% miast generuje na własne potrzeby lub zakupuje pewne ilości prądu pochodzącego z OZE. Około 20% z nich zastanawia się nad znacznym zwiększeniem ich udziału w swoim miksie energetycznym. Dodatkowo wspierane są inwestycje w samochody niskoemisyjne i elektryczne: niemal dwie trzecie ośrodków miejskich oferuje dofinansowanie dla osób chętnych na nabycie lub wykorzystanie takich właśnie pojazdów.

Previous Article

2016 – najcieplejszy rok od rozpoczęcia badań

Next Article

Juwi rozpoczyna budowę farmy wiatrowej w Saarlandzie

Dodaj komentarz