Panele fotowoltaiczne pomogły podczas huraganu Irma

Huragan Irma, który niedawno przeszedł przez Stany Zjednoczone, wyrządził ogromne szkody, w znacznym stopniu utrudniające życie wielu obywateli. Zniszczone budynki, zerwane drogi, a także wiele zgonów to tylko część z efektów jego działania. Dotkliwy mógł się okazać zwłaszcza brak energii elektrycznej, choć niektórzy Amerykanie wcale nie byli na niego narażeni z uwagi na poczynione wcześniej działania.

Za przykład takiej właśnie przedsiębiorczej osoby może posłużyć Eugenio Pereira, który na dwa tygodnie przed nadejściem huraganu zamontował na swoim domu panele fotowoltaiczne wraz z inwerterem, pozwalające na korzystanie z wygenerowanej energii bez połączenia z siecią. Choć miejscowość, w której mieszka Pereira, nie ucierpiała tak bardzo jak inne, jednak brak elektryczności i tam dał się we znaki – choć nie jemu samemu. Spodziewając się niełatwych chwil, Eugenio podjął odważną decyzję i pomimo niszczycielskiej siły huraganu był w stanie ciągle pracować jako zdalny konsultant IT dzięki dostępowi do Internetu, a przede wszystkim dzięki wygenerowanej przez panele i inwerter energii elektrycznej.

Nie mieliśmy słońca w żaden dzień po huraganie, lecz nawet mimo chmur wystarczyło energii elektrycznej – powiedział Pereira. Mieszkańców takich jak on było więcej, jednak nie na tylu, by brak energii dostarczanej z sieci nie stanowił problemu.

Wydarzenia takie jak Irma uświadomiły ludziom, jak bardzo jesteśmy zależni od energii elektrycznej – podsumował całe wydarzenie Pete Wilking, pełniący funkcję prezesa w firmie A1A Solar Contracting.

Previous Article

mytaxi match wystartowało w Warszawie

Next Article

Uchylono zakaz korzystania z plastikowych butelek w amerykańskich parkach narodowych

Dodaj komentarz