Podpalenie paneli fotowoltaicznych w Kowarach

Kowary to małe miasto w województwie dolnośląskim z ciekawą historią.  W czasie II Wojny Światowej istniała tam kopalnia Uranu eksploatowana przez Niemców. Po zakończeniu wojny władzę nad nią przejęli Rosjanie, aż do 1973 roku, kiedy zakończono prace wydobywcze. Obecnie miejsce to jest obiektem badawczym dla studentów Politechniki Wrocławskiej oraz miejscem lokalnego konfliktu, który przybiera coraz bardziej niebezpieczne formy.

W planach było stworzenie jednej kotliny uranowej, gdzie do zwiedzania całości wymagany byłby jeden bilet, kłótnia dawnych wspólników spowodowała jednak, że istnieją dwie odrębne od siebie kopalnie – Liczyrzepa i Podgórze.

Wzajemna walka o turystów przybiera coraz większe rozmiary, czego efektem są liczne szkody. Zaczęło się od zniszczonych banerów reklamowych, lecz był to dopiero początek. Parę miesięcy później podpalone zostało auto należące do Kopalni Podgórze, następnie uszkodzona instalacja fotowoltaiczna. Regularnie blokowane są drogi dojazdowe do samej kopalni, a klienci zachęcani do parkowania gdzie indziej (przypadkowo znak wskazuje na parking innej kopalni).

Przedwczoraj doszło do kolejnego zdarzenia – panele fotowoltaiczne zostały podpalone przy wykorzystaniu benzyny. Tym razem jednak udało się uchwycić to na monitoringu obiektu.

Niestety jak do tej pory nie udało się odnaleźć osoby winnej zniszczenia mienia. Kopalnia Podgórze oferuje 2 tysiące złotych nagrody za wskazanie osoby, która przyczyniła się do zniszczenia paneli fotowoltaicznych.  Osoby posiadające jakąkolwiek wiedzę na ten temat, proszone są o przekazanie informacji.

Previous Article

W Gdańsku o bezpieczeństwie przeciwpowodziowym

Next Article

Farma Kent Hills w Kanadzie zwiększona o ponad 17 MW

Dodaj komentarz