Podpisano decyzję o utworzeniu Rzeszowskiego Klastera Odnawialnych Źródeł Energii

Klastry energii stają się coraz bardziej popularne w Polsce, bowiem są one szansą na lepszy energetyczny byt wielu miejscowości. Często jest tak, że mniejsze miasteczka bądź gminy z uwagi na duże koszty nie są w stanie same zmodernizować swojego systemu energetycznego. W przypadku klastra inwestycja jest dużo bardziej złożona, ponieważ rozkłada się ona na wiele podmiotów, przynosząc przy tym korzyści każdemu podmiotowi wchodzącemu w jego skład.

24 października br. w Rzeszowie podpisano umowę o utworzeniu klastra energetycznego, który będą stanowić gminy Błażowa, Nozdrzec, Tyczyn oraz miasto Rzeszów, będące koordynatorem całego projektu. Co ważne, klaster ten będzie opierać się na odnawialnych źródłach energii. Szacuje się, że po finalizacji całego projektu cena energii spadnie nawet o połowę. Korzyści będą czerpać nie tylko budynki publiczne, szpitale czy uczelnie, ale także zwykli mieszkańcy.

Mamy już na przykład na terenie MPWiK elektrownię słoneczną o mocy jednego megawata, wspólnie z sąsiednimi gminami budujemy 53 instalacje fotowoltaiczne, produkujemy energię z biogazu. W mieście działa wreszcie przedsiębiorstwo energetyki cieplnej, które korzysta z odnawialnych źródeł energii, a jednocześnie powstaje elektrownia na odpady komunalne, która też będzie mogła produkować czystą energię. Klaster sumuje te działania. Powoduje to, że ceny energii będą niższe w niedługim czasie – powiedział Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, dla portalu nowiny24.

Nie tylko stolica województwa podkarpackiego będzie stanowiła o sile klastra. Gmina Nozdrzec posiada już zgody na budowę 18. turbin wiatrowych o łącznej mocy 48 MW, zaś w Błażowej powstaną liczne instalacje fotowoltaiczne umieszczone na budynkach mieszkalnych, które zostaną uzupełnione kotłami na biomasę i kolektorami do ogrzewania wody. Każdy z tych projektów będzie służyć Rzeszowskiemu Klastrowi Odnawialnych Źródeł Energii jako wspólna korzyść.

Previous Article

Kosmetyki naturalne – czy warto?

Next Article

Sif otwiera nową fabrykę w Rotterdamie

Dodaj komentarz