Przełomowe urządzenie produkujące wodę

Coraz częściej mamy do czynienia z urządzeniami, które oprócz pozyskiwania promieniowania słonecznego posiadają możliwość jego natychmiastowej konwersji. Takimi rozwiązaniami są choćby kuchenki zasilane mocą światła czy elektronika zasilana bezpośrednio przez panele fotowoltaiczne. Już niedługo dołączy do nich przełomowy wynalazek, opatentowany przez naukowców z Massachusetts Institute of Technology.

Mowa o urządzeniu, którego unikatowa struktura pozwoli na pozyskiwanie wody z powietrza. O ile istnieją już przyrządy zdolne do „wyciągania” wilgoci z powietrza i przekształcania jej w ciecz, o tyle ich działanie ograniczone jest jedynie do terenów o nieprzeciętnie wysokiej wilgotności, takich jak lasy równikowe. Opatentowane niecałe dwa tygodnie temu rozwiązanie pozwoli na pozyskanie pitnej wody w ekstremalnie suchych warunkach, w których wilgotność powietrza nie przekracza 20%. Oznacza to możliwość jej produkcji na pustyniach. Jednocześnie wynalazek do swojego działania wymaga jedynie ciągłego dostępu do światła słonecznego – nie korzysta w ogóle z prądu elektrycznego.

W czym tkwi sekret urządzenia? Do budowy odzyskiwacza tego typu naukowcy wykorzystali materiał znany jako MOF, opracowany jakiś czas temu przez badaczy z University of California. Jego struktura to szkielet zbudowany zarówno z metalu jak i części organicznych pokryty gigantyczną ilością porów mikroskopijnej wielkości. Przepływające przez nie powietrze zawiera cząsteczki wody, które po dostaniu się do środka są zbyt duże, by móc się wydostać. Następnie przy pomocy energii promieni słonecznych zostają one „przepchnięte” w kierunku skraplacza, który dostarcza czysty płyn.

Już obecnie otrzymane rezultaty budzą spore nadzieje. Okazuje się, że każdy kilogram takiego materiału może dostarczyć niecałe 3 litry wody w ciągu 12 godzin. Jednocześnie twórcy odzyskiwacza są przekonani, że te osiągi zostaną w najbliższym czasie co najmniej podwojone. Ponadto chcą przeprowadzić szereg pomniejszych usprawnień m.in. takich jak połączenie z kolektorem słonecznym czy zwiększeniu absorpcji pary wodnej w nocy. Jeżeli ich przypuszczenia okażą się prawdą, coraz bardziej realne stają się wizje „kolonizacji” pustyń i obszarów, które obecnie mają problem z bieżącym dostępem do wody pitnej. Kilka kilogramów takiego materiału wystarczyłoby do zapewnienia niezbędnych jej racji.

Previous Article

Światowa produkcja baterii litowo-jonowych wzrośnie o 521% do 2020 roku

Next Article

Samorządy Dolnego Śląska tworzą unikatowy projekt energetyczny

Dodaj komentarz