Czy przyłączenia nowych instalacji OZE zostaną zablokowane?

Według relacji Karola Lasockiego, możliwości przyłączania do sieci nowych instalacji OZE uzależniona jest tylko od jednego podpisu. Osoba decyzyjna pozostaje prezes Urzędu Regulacji Energetyki, który może tę możliwość zablokować.

– Przyszłość odnawialnych źródeł energii w Polsce zawisła na jednym podpisie. Za pomocą jednej decyzji możliwe jest całkowite zablokowanie możliwości przyłączania do sieci nowo wnioskowanych instalacji OZE – ostrzega Karol Lasocki, partner w kancelarii KL Gates. Chodzi o propozycje zmian w Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej (IRiESP), które chce wprowadzić Operator Sieci Przesyłowej PSE S.A. Karta aktualizacji nr CK/4/2015 czeka teraz na decyzję Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

Zmiany w IRiESP zostały przygotowane bez rozgłosu w momencie, w którym wszyscy skupiają się na Ustawie o Odnawialnych Źródłach Energii i jej nowelizacji. Tymczasem jeden podpis prezesa URE wystarczy, aby całkowicie zniweczyć rozwój odnawialnych źródeł energii w Polsce. Pod znakiem zapytania stanęłaby wtedy przyszłość nie tylko energetyki wiatrowej, ale też instalacji fotowoltaicznych czy na biomasę. – Na wadliwość proponowanych zmian w IRiESP wskazuje obecnie nie tylko PSEW, ale operatorzy systemów dystrybucyjnych. A trudno odmówić im kompetencji w tej materii – komentuje mec. Lasocki.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A, chcą by do IRiESP został wprowadzony enigmatyczny zapis o kryterium „oceny wpływu przyłączenia jednostki wytwórczej na bezpieczeństwo pracy KSE”. Jednocześnie brak jest zdefiniowanych, publikowanych kryteriów tej oceny. Nie są brane pod uwagę przepisy Ustawy o OZE, zgodnie z którymi to Rada Ministrów limituje obecnie w drodze rozporządzenia, ilość odnawialnych źródeł energii, które mogą wygrać aukcję, a więc i zostać następnie przyłączone do sieci.

Karta aktualizacji pomija też wprowadzone Ustawą o OZE pierwszeństwo w przyłączaniu tych źródeł do sieci. W karcie aktualizacji zaproponowanej przez PSE nie ma postanowień wprowadzających jakiekolwiek kryterium kwalifikujące poszczególne źródła energii pod względem parametrów elektrycznych i charakterystyki pracy. Nie przewidziano też żadnej możliwości weryfikacji prawidłowości obliczeń i założeń. W obecnym kształcie IREiSP umożliwiałby zatem dokonywanie zupełnie dowolnych interpretacji przez PSE w procesie przyłączania nowych źródeł do sieci i decydowania o ich charakterze bez praktycznej możliwości odwołania się inwestora od takiej decyzji do Prezesa URE.

– Prawna możliwość złożenia do URE wniosku o rozstrzygnięcie sporu przyłączeniowego by istniała. Jednak ewentualne wejście w życie tej karty aktualizacji IREiSP powodowałoby, że Prezes URE zostałby pozbawiony możliwości weryfikacji działań operatora systemów przesyłowego w zakresie przyłączeń. Uprawnienia inwestorów do poddania przyłączeń kontroli URE stałyby się więc iluzoryczne – podsumowuje mec. Lasocki.

Previous Article

Oddziaływanie farm wiatrowych na środowisko

Next Article

KGHM planuje wydać 1,5 mld zł na OZE

Dodaj komentarz