Rozporządzenie przeciw „kopciuchom” jest fiaskiem?

1 października br. weszło w życie rozporządzenie o „kopciuchach”, czyli piecach klas niższych niż 5-ta. W praktyce wygląda to jednak tak, że piece wyprodukowane przez polskich producentów przed tym terminem będą mogły być dystrybuowane oraz montowane w polskich domach do końca czerwca 2018 roku. Choć wprowadzona ustawa miała przyczynić się do lepszego stanu polskiego powietrza, które od lat jest zatruwane przez nieumiejętne ogrzewanie domów oraz przestarzałe kotły, to okazało się, że podczas prac nad tym rozporządzeniem zapomniano o jednej ważnej kwestii.

Jak informuje portal GazetaPrawna.pl, nowa ustawa zawiera luki, które w konsekwencji pozwolą ominąć nowe rozporządzenie. Zapomniano bowiem o art. 171b Prawa ochrony środowiska, który ma większą moc prawną aniżeli rozporządzenie, które właśnie weszło w życie.

W praktyce oznacza to, że z ograniczenia zwolnione są piece i kotły niższych klas, wyprodukowane na terenie innych państw Unii Europejskiej bądź tych zrzeszonych w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Polska niejako wyszła przed szereg wobec sprawy „kopciuchów”, bowiem w UE ich kres nadejdzie dopiero 1 stycznia 2020 roku. Tak więc licząc od chwili obecnej przez nieco ponad 2 lata wciąż możliwy będzie bez żadnych konsekwencji montaż kotłów klasy 4-tej bądź niższej, z tą różnicą, że od czerwca 2018 roku z gry wypadną ich polscy producenci.

Previous Article

Kolejne 300 mln zł na rozwój gospodarki odpadami komunalnymi

Next Article

Wodorowy trolejbus od firmy Solaris

Dodaj komentarz