Rozwój ciepłownictwa lepszym rozwiązaniem niż dopłaty do wymiany pieców?

Przedstawiciel PGNiG Artur Michałowski zwraca uwagę, że ciepło systemowe jest najbardziej ekologiczne. Tego rodzaju systemy są najlepszym rozwiązaniem problemu ze smogiem, z jakim zmagają się samorządy.

Michałowski to zastępca prezesa PGNiG Termika Energetyka Przemysłowa. Uważa on, że samorządy muszą przygotować plany podłączenia nowych obszarów do sieci ciepłowniczej. Należy jasno określić, gdzie jest to możliwe, a gdzie trudne lub niewykonalne. Dopłaty do wymiany starych pieców węglowych powinny być adresowane głównie do tych, którzy chcą je zamienić na ogrzewanie miejskie.

Działania samorządów lokalnych w walce ze smogiem są chaotyczne. Część z nich dopłaca do wymiany kotłów, inne zaczynają dopłacać do instalacji paneli fotowoltaicznych – każdy robi to po swojemu, dlatego brakuje koordynacji” – ocenia Michałowski. Ponadto zaznacza, że bardzo istotna jest współpraca samorządu z deweloperami. „Przedstawiciele władz lokalnych powinni sobie uświadomić, że ciepło systemowe jest najbardziej ekologiczne dla mieszkańców i jest najlepszą formą walki ze smogiem” – dodaje.

Spółka, w której pracuje Michałowski, współdziała z władzami miejskimi w szeregu miast, gdzie prowadzi działalność. „Widzimy zmianę w podejściu samorządów. Niektóre z nich dają obecnie mieszkańcom większe dopłaty do podłączenia się do sieci ciepłowniczej niż do wymiany pieców. Zamienienie pieca węglowego na inny piec węglowy, nawet wyższej klasy, przynosi niewielkie efekty środowiskowe. Przecież nikt nie robi pomiarów pierwiastkowych węgla, spalanego w tych kotłach. W dzień słoneczny często zmniejszane są obroty podajnika, co przekłada się na niższą sprawność spalania” – tłumaczy Michałowski. „Czyli zamienił stryjek siekierkę na kijek” – podsumowuje.

Jak zauważa Michalski, niektórzy deweloperzy, mimo że budują osiedla blisko sieci ciepłowniczej, w ogóle nie są zainteresowani podłączeniem ich do miejskiego ciepła. Zamiast tego instalują samodzielnie piece gazowe. To nabywca poniesie ekonomiczne konsekwencje takiego podejścia”.

Na etapie wydawania pozwolenia na budowę taka kwestia powinna być z deweloperem wyjaśniana, trzeba mu pokazać, że powinien podłączyć się do sieci ciepłowniczej” – mówi zastępca prezesa PGNiG Termika Energetyka Przemysłowa.

Takich inwestycji jest w skali Polski bardzo dużo. Jednym z przykładów może być hipermarket zbudowany w Jastrzębiu Zdroju. Mimo tego, że sklep ten powstał w pobliżu sieci ciepłowniczej, to podłączony został do sieci gazowej, a nie ciepłowniczej.

Jednakże, jak wskazuje Michalski, nie można nikogo zmuszać do przyłączenia się do sieci ciepłowniczej. Należy promować te rozwiązania. „Można powiedzieć, że wysłałem mejla, i sprawa załatwiona. Ale to nie wystarczy! Trzeba zaprosić na spotkanie, porozmawiać, zaproponować jakieś ustępstwa ze strony samorządu” – wyjaśnia zastępca prezesa.

PGNiG Energetyka Przemysłowa wpisała w swoją strategię przyłączanie nowych odbiorców ciepła do swojej sieci – rocznie ich liczba ma się zwiększać o co najmniej 5 MW. Dodatkowo strategia zakłada budowanie rozproszonych systemów ciepłowniczych. „W niektórych przypadkach w miastach nie należy budować np. jednej jednostki o mocy 100 MW. Zamiast tego lepiej postawić cztery jednostki po 25 MW, wtedy bowiem będą mogły pracować na stuprocentowym, pełnym skojarzeniu. Wówczas rzeczywiście wykorzystanie paliwa pierwotnego jest na poziomie maksymalnym, czyli około 88-procentowym” – komentuje Michalski.

Jednak aby naprawdę rozwinąć ten sektor oraz wykorzystać jego pełen ekonomiczny i ekologiczny potencjał, konieczne są rozwiązania systemowe. Inaczej nie pokona się trudności w modernizacji i rozbudowie sieci ciepłowniczych.

Żeby ułatwić inwestowanie w sieć ciepłowniczą, niezbędna jest specustawa. Istnieje już kilka specustaw, m.in. specustawa drogowa czy przesyłowa, ale wciąż nie mamy specustawy o sieciach ciepłowniczych. Rurociągi przedsiębiorstw ciepłowniczych przebiegają przez prywatne działki. Zdarzają się przypadki, że chcąc wejść na taką działkę, napotyka się na silny opór właściciela – trzeba nawet wzywać policję. Zdarzają się przypadki, kiedy mieszkańcy żądają astronomicznie wysokich odszkodowań, znacznie powyżej cen rynkowych. Nie można spełniać tych oczekiwań, ponieważ przełoży się to na wzrost cen ciepła” – tłumaczy Michałowski.

Previous Article

Miasto Kraków rozda maseczki antysmogowe

Next Article

Ekologia pod rękę z ekonomią – wiele firm korzysta z OZE, by redukować koszty

Dodaj komentarz