Shell zainwestuje ponad 1 mld $ w projekty OZE

Dyrektor spółki energetycznej Shell Ben van Beurden poinformował na konferencji CeraWeek 16 marca br, że angielsko-holenderski podmiot w niedalekiej przyszłość chce zainwestować około 1 miliard dolarów rocznie w rynek OZE. Tego samego dnia przedstawiciele spółki poinformowali o wirtualnym wyjściu z kanadyjskiego sektora ropy naftowej.

Dyrekcja drugiej, największej na świecie spółki zajmującej się ropa naftową, spodziewa się, że inwestycje w energię odnawialną będą stanowiły rosnącą część portfela finansowego firmy w nadchodzących latach. Impuls związany z aktywnością spółki na rynku energetyki odnawialnej idealnie komponuje się w motto firmy „dostarczaj dziś, ale przygotuj się na jutro”. Ven Beurden podczas konferencji energetycznej przyznał, że wcześniejsze inwestycje firmy w energetykę odnawialną nie przyniosły spodziewanego zysku, gdyż zostały one zrealizowane „zbyt wcześnie”. Spółka w ramach swoich działań na rynku OZE rozpoczęła produkcję paneli słonecznych. Mając na uwadze dotychczasowe doświadczenia, dyrektor Shell zapowiedział, że spółka planuje rozwinąć działalność na rynku energetyki odnawialnej by w efekcie stać się największym sprzedawcą odnawialnych źródeł energii na rynku amerykańskim. Przyszły sukces spółka chciałaby powielić także na rynkach energetycznych innych krajów.

Ven Buerden już po raz kolejny powtórzył apel spółki o działania rządu amerykańskiego odnośnie wprowadzenia „znaczącej ceny na wegiel”, przypominając jednocześnie, iż firma wspiera te działania od końca lat 90. Shell jest jednym z najbardziej wyrazistych zwolenników podatków od emisji dwutlenku węgla, który zainwestował znaczące fundusze w dostawy gazu ziemnego i czystsze spalanie paliwa. W dyskusji nad sektorem węgla szefa Shella poparł przedstawiciel francuskiej spółki Total, który także podkreślił podczas Ceraweek, że Stany Zjednoczone powinny rozważyć wprowadzenie podatku węglowego jako narzędzia dla wsparcia cen gazu. Ven Buerden powiedział, że przejście na system niskoemisyjnego zużycia energii zajmie co najmniej dziesięciolecia, a polityka rządowa, w tym ustalenia taryf emisji dwutlenku, ma zasadnicze znaczenie dla wyeliminowania najbardziej zanieczyszczających źródeł energii, jakim są węgiel i ropa naftowa. Jak podaje Reuters, spółka dodatkowo zapowiedziała, że od 2017 roku wynagrodzenia dla dyrektyw będą także zależały od poziomu zarządzania emisjami gazów cieplarnianych.

Shell oraz Instytut Energetyczny Bionauk (EBI) są dziś partnerami finansującymi pięcioletni projekt badawczy nad technologiami energetycznymi, w tym nad magazynami energii, innowacjami solarnymi oraz biopaliwami. Zgodnie z porozumieniem EBI i Shell, oba pomioty na docelowe badania przeznaczą 25 milionów dolarów. Shell wraz z naukowcami z Berkeley chcą skupić się przede wszystkim na transformacji słonecznej, zaawansowanej gospodarce energetycznej, rozbudowanych procesach syntezy różnych innowacyjnych produktów. Yuri Sebregts, dyrektor Shell ds. technologii podkreślił, że nadrzędnym celem jest wykorzystanie energii odnawianej w celu opracowania paliw przyszłości, stworzenia silnych alternatyw dla przechowywania energii, stymulowania większej zdolności w dziedzinie nauk przyrodniczych i chemicznych.

Previous Article

Chińska prowincja Jiangsu rozbudowuje swoje instalacje przetwarzania śmieci w energię

Next Article

Jaguar Land Rover przechodzi na energię odnawialną

Dodaj komentarz