Spór Energi o jedną literę

energa

Energetyczne koncerny dbają nie tylko o zwiększone zyski i nowych kontrahentów, ale również o dobry PR i marketing. W wyniku tego coraz częściej inwestują w medialne reklamy, czy możliwość zostania tytularnym sponsorem różnych obiektów bądź imprez sportowych. Nie wszystko kończy się jednak happy-endem, bowiem często po drodze powstają konflikty.

Tak też stało się w przypadku Energi. Jakiś czas temu została ona tytularnym sponsorem obiektu w Gdańsku, który niegdyś był znany jako PGE Arena.  Obecnie nosi on nazwę Stadion Energa Gdańsk, lecz nie wiadomo na jak długo. Powstał bowiem konflikt wobec literki e, która zdaniem Energii jest błędnie podświetlana na elewacji obiektu.

W wyniku tego, Energa zapłaciła tylko połowę rocznej kwoty odnośnie prawa do nazwy. Na konto operatora stadionu została przelana tylko połowa z kwoty 3 milionów złotych. W wyniku tego działania, Arena Operator nie zamierza uiścić rachunków za dostarczoną energię.

Wymiana drugiej litery e w nazwie Energa nie jest rozwiązaniem, bowiem koszt takiego działania wyniósłby kilkaset tysięcy złotych. Nie ma chętnego by pokryć tą kwotę, co spowodowało panujący konflikt.

Są podejmowane próby mediacji. Prezes Arena Gdańsk Operator zaapelował o dopłacenie dodatkowych 750 tysięcy złotych – wtedy rachunki za prąd zostaną pokryte.

Previous Article

Apple buduje serwerownię zasilaną w pełni z OZE w stanie Iowa

Next Article

Crown Estate Sctotland digitalizuje dane dotyczące instalacji off-shore

Dodaj komentarz