Sprzęty AGD pochłaniają o wiele więcej energii niż twierdzą to producenci

Sprzęty AGD ile energii pochłaniają

Telewizory, zmywarki, lodówki etc – wszystkie te sprzęty pobierają niemalże dwa razy więcej energii elektrycznej niż informują o tym ich producenci, umieszczając na etykietach klasę energetyczną urządzenia. Wnioski takie płyną z kosztującego około 400 tysięcy euro projektu badawczego, jaki zrealizowano w ostatnich 18 miesiącach na terenie Unii Europejskiej.

UE nakazuje, aby na urządzeniach elektrycznych umieszczana była klasa energetyczna – oznaczana kolorami i literami od A do G – informująca o pobieranej przez urządzenie mocy. Problemem jest jednak to, że metodologia nadawania tej klasy jest stara, a testy selektywne. Przez to wiele urządzeń w realnych warunkach eksploatacji pobiera nawet 100% energii więcej niż sugeruje to klasa energetyczna.

Zrealizowane badania sugerują, że konieczne jest opracowanie nowego modelu nadawania klasy energetycznej, który miały być oparty o realne scenariusze użytkowania tych urządzeń, jakie wynikają z badań nad ich wykorzystaniem w europejskich domach. „Zaproponowany model pomiarów pozwala na wykrywanie i pomiar nadmiernego zużycia energii przez układ zgodnie z normą EN 62087:2016”. Test oparty jest na odtwarzaniu standardowego wideo, jakie zaproponowało już ponad 10 lat temu IEC.

Do podobnych wniosków doszły już jakiś czas temu instytucje regulacyjne z Wielkiej Brytanii i Szwecji, zauważając, że wiele telewizorów sztucznie obniża pobór energii w momencie gdy wykryje, że odtwarzany jest na nim klip testowy. Jak komentuje jeden z współautorów raportu, Chris Spiliotopoulos – Politycy muszą teraz odpowiedzieć na ten problem zmieniając standardy pomiarów, aby lepiej odpowiadały realnym warunkom użytkowania. (…) Aby zapewnić ludziom możliwie najlepsze informacje nie możemy się już opierać na przestarzałych standardach i metodach.

Wprowadzenie zaktualizowanych wymagań energetycznych ma umożliwić realizację m.in. planów zmniejszenia emisji dwutlenku węgla w UE o 9% do 2020 roku i o 15% do 2030. Dodatkowo ma to umożliwić zaoszczędzenie konsumentom do 500 funtów rocznie w rachunkach za energię elektryczną.

W badaniach nie padają żadne nazwy konkretnych marek, ale analogiczne badania prowadzone w zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych wskazały, że telewizory firm takich jak Samsung czy LG wykazują do 45% większe zużycie prądu w realnych warunkach użytkowania w porównaniu do warunków laboratoryjnych.

Trzy z siedmiu badanych telewizorów zwiększyły o 33% zużycie energii po aktualizacji firmware. Pięć z kolei wyłączało opcje oszczędzania energii bez informacji. Połowa testowanych lodówek zwiększała zużycie energii o około 32% podczas czynności takich jak otwieranie drzwi czy umieszczanie wewnątrz produktów. W jednym przypadku zwiększony pobór energii trwał aż 24 godziny. Zmywarki także pobierały więcej energii – nawet o 73% – niż obiecywali to producenci.

Im sztuczniejszy test tym łatwiej go wykryć” mówi Stephane Arditi z Europejskiego Biura Środowiska. „Standardowe testy muszą balansować pomiędzy porównywalnymi sytuacjami, a ich reprezentatywnością dla typowych sytuacji w rzeczywistym wykorzystaniu urządzenia – dodał Chris Spiliotopoulos.

Previous Article

Biogaz – energia z odpadów

Next Article

SoelCat 12 – Tesla wśród jachtów

Dodaj komentarz