Tesla rozpoczęła produkcję ogniw do Modelu 3

Tesla potwierdziła rozpoczęcie produkcji ogniw litowo-jonowych, przeznaczonych do nadchodzącego Modelu 3. Start produkcji rozpoczął się w miniony weekend i jest bardzo ważnym krokiem ku masowej produkcji nowego samochodu firmy.

Nowe ogniwa mają być kluczem do osiągnięcia niskiej ceny Modelu 3, którego cena ma się zaczynać od 35 000 dolarów. Dzięki temu, ma to być pierwszy samochód elektryczny dostępny dla każdego.

Ogniwa o rozmiarze 21 x 70 mm, zaprojektowane przy współpracy z firmą Panasonic, produkowane są w Gigafactory #1 od stycznia 2017 roku. Do tej pory wytwarzane były jednak tylko ogniwa typu NMC (Nickel Manganese Cobalt Oxide – tlenek niklowo-manganowo-kobaltowy) i wykorzystywane tylko i wyłącznie w magazynach energii, czyli Powerwallach i Powerpackach.

W akumulatorach samochodowych, Tesla używała do tej pory ogniw typu NCA (Nickel Cobalt Aluminium Oxide – tlenek niklowo-kobaltowo-aluminiowy), które mają większą gęstość energii, a przez to znacznie lepiej nadają się do zastosowań automotive, ze względu na ograniczone miejsce w konstrukcji samochodu i potrzebę zapewnienia możliwie największego zasięgu na jednym ładowaniu. Firma nie podała jednak do wiadomości, czy nowe baterie 2170 stosowane w Modelu 3 także będą typu NCA.

Tesla planowała rozpoczęcie produkcji ogniw wykorzystywanych w Modelu 3 w drugim kwartale tego roku. Informację o faktycznym starcie produkcji przekazał w miniony weekend JB Straubel, który jest współzałożycielem firmy oraz pełniącym funkcję CTO. Firma przygotowuje się jednocześnie do zwiększenia zdolności produkcyjnej ogniw na potrzeby produkcji Modelu 3.

Tesla zaprojektowała nowe moduły baterii do Modelu 3 oparte na ogniwach 2170. Modele S i X korzystają z ogniw 18650 i według ostatniej wypowiedzi Elona Muska, wbrew temu, co firma zapowiadała wcześniej, aktualnie nie ma planów, żeby to zmienić.

Ogniwa 2170 są produkowane za pomocą sprzętu dostarczonego przez firmę Panasonic, a następnie składane w moduły i gotowe akumulatory przez Teslę. Cały proces odbywa się pod jednym dachem – w Gigafactory #1 w Nevadzie. Gotowe akumulatory są następnie transportowane do fabryki Tesli we Fremont i mają być tam integrowane z samochodami.

Firma nie udostępnia szczegółowych danych technicznych o nowych ogniwach. Wiadomo jednak, że ich gęstość energii ma być ok 30% większa od ogniw 18650, a cena mniejsza o ok 35%. Według Elona Muska będą to ogniwa z największą gęstością energii na świecie, będąc jednocześnie najtańszymi.

Do końca 2018 roku, Tesla chce osiągnąć zdolność produkcyjną ogniw na poziomie 50 GWh rocznie, co pozwoli na produkcję 500 000 samochodów elektrycznych oraz dużej ilości magazynów energii. Nowe ogniwa mają być także zdecydowanie bardziej trwałe, dzięki współpracy z Jeffem Dahnem – naukowcem, który pracuje nad ogniwami litowo-jonowymi praktycznie od początku ich istnienia.

Rozpoczęcie wytwarzania ogniw 2170 jest jednym z kroków milowych przed rozpoczęciem masowej produkcji nowego Modelu 3.

Previous Article

W Szkocji na poważnie o gazach cieplarnianych

Next Article

Ormat Technologies dostarczy energię geotermalną dla Los Angeles

Dodaj komentarz