TSMC wycofuje się z branży PV

Firma TSMC, tajwański producent cienkowarstwowych modułów fotowoltaicznych i zarazem rekordzista tej technologii, , podała, że rezygnuje z dalszej działalności w sektorze fotowoltaicznym.

Powodem jaki podaje TSMC jest brak ekonomicznego uzasadnienia dalszej działalności w sektorze PV. Firma podkreśliła późne wejście na rynek, a także brak korzyści skali, co uniemożliwia jej konkurowanie z produktami większych producentów. Jak twierdzi TSMC, nawet najbardziej agresywna redukcja kosztów nie poprawiłaby jego konkurencyjności w sektorze PV. Firma posiadała linie do produkcji około 100 MW modułów fotowoltaicznych rocznie, co stanowi niewielki procent możliwości gigantów reprezentujących branżę.

Mimo obecnego ogromnego globalnego popytu na ogniwa i panele PV oraz rekordowych sprzedaży i braku paneli na rynku, tajwański producent poinformował, że  z końcem tego miesiąca zakończy działalność w sektorze PV i zamknie swoją fabrykę modułów PV w Taichung. TSMC wycofuje się z fotowoltaiki mimo posiadanej technologii, dzięki której może produkować wysokosprawne moduły fotowoltaiczne. Choć fotowoltaika pozostaje szybko rozwijającą się gałęzią przemysłu, w ciągu sześcioletniej działalności w tym sektorze tajwańska firma nie znalazła sposobu na generowanie zysków. Pomimo decyzji firma zapowiedziała jednak utrzymanie gwarancji dla swoich dotychczasowych klientów, a także znalezienie zatrudnienia dla wszystkich pracowników działu PV.

Kilka miesięcy temu tajwańska firma pobiła rekord wydajności cienkowarstwowego modułu fotowoltaicznego w technologii CIGS osiągając wynik sprawności na poziomie 16,5 proc., potwierdził TUV SUD. TSMC Solar poprawił tym samym swój wcześniejszy rekordowy wynik, który wyniósł 15,7 proc.  i został osiągnięty w 2013 r. Tajwańska firma informowała w kwietniu br., że moduły CIGS produkowane na jej liniach produkcyjnych posiadają przeciętną sprawność 14,7 proc.

Previous Article

Pilotażowy projekt magazynu energii od RWE

Next Article

Czy zniknie zjawisko blokowania mocy przyłączeniowych?

Dodaj komentarz