Za wzrost światowych cen żywności winę ponoszą biopaliwa?

Na początku 2000 roku w Europie i Stanach Zjednoczonych nastąpił nagły wzrost produkcji biopaliw, stanowiący rewolucję w branży transportowej; postęp był tak szybki, że już kilka lat później podjęto decyzję związaną z ograniczeniem wydobycia i wykorzystania pali kopalnych – czego przykładem była m.in. pierwsza dyrektywa Unii Europejskiej dotycząca biopaliw, pochodząca z 2003 roku.

Najnowsze badania wskazują jednak, że istnieje powiązanie między wykorzystywaniem biopaliw a wzrostem cen żywności. Unia Europejska zainteresowała się tymi doniesieniami i postanowiła ograniczyć korzystanie z biopaliw pozyskiwanych z żywności do 7% w 2015 roku.

Obecnie trwają debaty nad tym, czy ów 7%-owy poziom powinien się utrzymać także po roku 2021, czy raczej należy go obcinać dalej, o co ustawicznie zabiegają NGO-sy. W połowie września br. Wielka Brytania zgodziła się na ograniczenie zużycia biopaliw uzyskiwanych z żywności do 4% jeszcze w roku kolejnym oraz zadeklarowała, że do 2032 roku poziom ten zniży się do zaledwie 2%.

Analiza przygotowana na zlecenie organizacji pozarządowych BirdLife oraz Transport & Environment wykazała, że jeśli Unii Europejskiej uda się zredukować zużycie biopaliw wytwarzane z żywności do zera, to oleje roślinne (jak np. olej palmowy) będą o 8% tańsze, a ceny zboża na świecie zmniejszą się o 0,6% do roku 2030.

Zdaniem Hilal Elver, Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ ds. prawa do żywności, biopaliwa mają ogromny wpływ na dostępność do żywności z powodu wzrostu cen, zwłaszcza w państwach rozwijających się. Co więcej, w tych właśnie krajach produkcja biopaliw jest powiązania z zawłaszczaniem ziemi oraz używaniem ogromnej ilości pestycydów.

Należy bowiem mieć świadomość, że oleje roślinne stanowią główny surowiec wykorzystywany przy produkcji biopaliw, a ok. 12% z całkowitej produkcji oleju palmowego przeznacza się właśnie dla branży motoryzacyjnej. Coraz częściej kwestionuje się jednak korzyści dla środowiska, jakie rzekomo niesie z sobą stosowanie oleju palmowego bądź rzepakowego, zwłaszcza do produkcji biodiesla. W badaniach opracowanych przez Royal Academy of Engineering wykazano, że niektóre biopaliwa (jak np. te pochodzące z upraw żywności), paradoksalnie powodują większą emisję gazów cieplarnianych do atmosfery, niż paliwa kopalne, które miały wszak zastąpić.

Previous Article

Nowy typ oświetlenia sygnalizacyjnego na masztach wiatrowych

Next Article

Bezawaryjna Tesla z 7% spadkiem wydajności baterii po 400 000 kilometrów

Dodaj komentarz