Zasoby energii wiatru w Polsce i potencjał jej wykorzystania

Wiatr jest zasobem energii, który nie emituje żadnych zanieczyszczeń, jest dostępny praktycznie wszędzie i stanowi niewyczerpywalne źródło energii. Jednak charakteryzuje go zmienność regionalna i sezonowość występowania. Elektrownie wiatrowe powstają zatem tylko tam, gdzie są sprzyjające warunki wiatrowe, co wpływa na zróżnicowane ich rozmieszczenia w poszczególnych województwach. Pod względem zasobów wiatru, Polska została podzielona na pięć stref, najbardziej korzystne tereny to pas wybrzeża oraz Suwalszczyzna. Obecnie wykorzystujemy niewielki procent całkowitego potencjału, jednak dzięki istniejącym programom wsparcia sytuacja może ulec zmianie.

Na podstawie długookresowych obserwacji parametrów wiatru przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej na obszarze całego kraju tworzona jest oraz na bieżąco uaktualniana tzw. mapa wiatrowa. Uwzględniony jest na niej podział Polski na obszary  charakteryzujące się różną wietrznością. Osobnymi kolorami zaznaczone są powierzchnie o odmiennych warunkach, które są korzystne lub nie, by lokalizować na nich farmy wiatrowe. Zdecydowanie najkorzystniejsze warunki do założenia dużych siłowni wiatrowych, nastawionych na produkcję energii elektrycznej w celach komercyjnych, występują w środkowej, najbardziej wysuniętej na północ części wybrzeża od Koszalina po Hel oraz na wyspie Uznam i Suwalszczyźnie. Nieco gorsze, ale nadal dość korzystne rejony to środkowa  Wielkopolska wraz z Mazowszem, Beskid Śląski, Żywiecki, Bieszczady oraz Podgórze Dynowskie. Duńskie Risø National Laboratory podjęło próbę rozszerzenia opracowanego przez siebie Europejskiego Atlasu Wiatrowego, aby obejmował północną część Polski. Na tej podstawie doszli oni do wniosku, że Polska na wybrzeżu Bałtyku ma warunki wiatrowe zbliżone do tych panujących w Danii i Holandii, a pozostała północna część Polski odpowiada pod względem wietrzności warunkom notowanym w środkowej części Niemiec.

W związku z tym, że pozostałe obszary nie charakteryzują się odpowiednią wietrznością dla rentownego działania dużych farm wiatrowych, nie można liczyć na znaczące zabezpieczenie zapotrzebowania energetycznego kraju energią wiatrową. Ponadto bardzo poważnym ograniczeniem tego typu inwestycji w Polsce jest stan i parametry sieci energetycznych służących do ewentualnego transportu produkowanej energii elektrycznej. Dla małych elektrowni przydomowych prowadzone są obserwacje na mniejszych wysokościach. Na ich podstawie można stwierdzić, że produkcja małych siłowni wiatrowych korzystających z lokalnych, korzystnych warunków wiatrowych może okazać się opłacalnym rozwiązaniem na przeważającym obszarze naszego kraju. Do rozruchu turbin mniejszej mocy, szczególnie z pionowa osią obrotu, wystarczające są znacznie mniejsze prędkości wiatru niż w przypadku turbin o mocy rzędu megawatów.

Od 2010 roku, kiedy Polska posiadała 1,18 GW mocy zainstalowanej w postaci lądowych farm wiatrowych, do połowy roku obecnego nastąpił wzrost o blisko 3 GW. Wzrost zainteresowaniem odnawialnymi źródłami energii spowodowało głównie podpisanie unijnych wymogów dotyczących zwiększenia ich udziału w ogólnym bilansie energetycznym. Założenia te obowiązują od 2011 roku.  Mimo znacznego wzrostu zainstalowanej mocy dużych farm nasz kraj wciąż pozostaje daleko w tyle na tle innych państw. Powodem są częste problemy organizacyjne oraz oczywiście mniej korzystne warunki naturalne, które nie pozwolą Polsce nigdy prześcignąć w produkcji prądu elektrycznego z energii wiatru takich krajów jak Holandia czy Dania. Nie zmienia to jednak faktu, że potencjał energii wiatrowej w Polsce nie jest wystarczająco wykorzystywany.

Różne źródła podają rozwój polskiego sektora energetyki wiatrowej na 11-13 GW w 2020 roku i 21 GW w 2030. Obecnie posiadamy 4,1 GW, a przy  obecnym tempie wzrostu moglibyśmy nie sprostać założonym celom. Jednak w związku z wejściem w przyszłym roku ustawy o OZE oraz ogromnych nadziejach w morskiej energetyce wiatrowej, istnieją szanse na zrealizowanie planowanych założeń. Barierę w rozwoju wielkoskalowej energetyki odnawialnej może natomiast spowodować planowane uruchomienie elektrowni jądrowej, która jednak jest kwestią sporną.

Biorąc pod uwagę cały potencjał rynkowy, obecny potencjał energetyczny wiatru wykorzystujemy w niewielkim procencie. Do roku 2020 istnieje szansa na wykorzystanie aż 30 proc. potencjału rynkowego. Analiza danych zgromadzonych przez Urząd Regulacji Energetyki oraz Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej wykazuje, że w teorii potencjał energii wiatru w naszym kraju mógłby wynieść nieco ponad 2 000 TWh na lądzie i około 400 TWh na morzu. Jednak w praktyce, biorąc pod uwagę zarówno możliwości techniczne oraz ekonomiczne, a także fakt, że użyteczna jest jedynie 1/4 potencjalnych zasobów energii wiatru, do 2020 roku z lądowych elektrowni wiatrowych prawdopodobna produkcja może wynieść jedynie 105 TWh. Choć nie jest to duża wartość na tle całkowitego zapotrzebowania energetycznego naszego kraju, to i tak daleko nam do jej osiągnięcia.

  • Tagi: ,
Previous Article

Instalacje wody szarej i deszczowej

Next Article

Ruszył konkurs „Zielone Miasta – w stronę przyszłości”

Dodaj komentarz