Jak pozbyć się biedronek azjatyckich? Czy są groźne?

W naszych domach są ich setki, a nawet tysiące. Brzydko pachną, a ich ugryzienia mogą powodować reakcje alergiczne. Czy są dla nas groźne? Jak się ich pozbyć?

Uciążliwe, ale niegroźne dla ludzi

Kiedy zbliża się zima biedronki, jak wszystkie zwierzęta, zaczynają się do niej przygotowywać. W ich przypadku oznacza to gościnę w naszych domostwach, gdzie w cieple przetrwają chłód. A że zimują w dużych grupach, stąd taka ich ilość na parapetach i przy oknach. Nie trzeba jednak obawiać się o swoje zdrowie. Azjatyckie biedronki przez swoją liczbę i zapach bywają trudne do zniesienia, ale ich ukąszenia nie stanowią zagrożenia dla człowieka. Owady te nie roznoszą również żadnych chorób zagrażających człowiekowi.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Wróg biedronki siedmiokropki

Niestety azjatyckie koleżanki naszej siedmiokropki to gatunek inwazyjny. Jest dużo silniejszy od rodzimych owadów, niszczy ich jaja, zajmuje siedliska. Jest realnym zagrożeniem dla przetrwania znanego wszystkim uroczego owada. Ironią jest to, że to my sami sprowadziliśmy azjatycki gatunek do Europy pod koniec XX wieku. Uważano, że będzie to skuteczny sposób w walce z mszycami. Okazało się, że owadom bardzo się spodobało – zadomowiły się i nigdzie się nie wybierają. Komisja Europejska umieściła je na liście gatunków inwazyjnych.

Smrodek przyczyną sukcesu

Biedronki azjatyckie rozmnażają się szybko również dlatego, że skutecznie radzą sobie z naturalnymi wrogami. To, co my odbieramy za nieprzyjemny zapach, jest w rzeczywistości ich biologiczną bronią odstraszającą. Płyn, który jest wydzielany w reakcji obronnej z aparatu gębowego do silny alkaloid. Gorzki i śmierdzący płyn powoduje, że owadożerne zwierzęta omijają je szerokim łukiem, uważając za niesmaczne. Z uwagi na te substancje ugryzienia Harmonia axyridis  mogą wywoływać reakcję alergiczną.

Jak pozbyć się z domu azjatyckich biedronek?

Arlekiny (inna nazwa tych owadów) najlepiej po prostu do domu nie wpuszczać. Zachowamy się wtedy i ekologicznie, i humanitarnie. Skuteczne będą więc zamontowane na okna moskitiery.

Jeśli nie mamy takiej możliwości, wypróbujmy swoistą biedronkową aromaterapię. Arlekiny bardzo nie lubią olejków eterycznych o zapachu mentolu i pomarańczy.

Na parapecie można zostawić również skórki cytrusów – skutecznie odstraszą owady.

Jeśli kochasz kwiaty, skuś się na posadzenie chryzantem. Azjatyckie panienki wyjątkowo nie gustują w ich pięknie.

Skuteczne może być również spryskiwanie okien wodą z mydlinami – wtedy utrudnimy koloniom czerwonych stworów osiadanie na naszych framugach. Ta metoda nie jest jednak przeznaczona dla perfekcjonistów, którzy nienawidzą zacieków na szybach.

Nie zalecamy walki z użyciem silnych środków owadobójczych i detergentów. Ich rozpylanie będzie dużo bardziej szkodliwe dla naszego zdrowia niż ci nieszczęśni skrzydlaci towarzysze.

Ostatnia porada – dosyć brutalna, ale skuteczna. Zaadoptuj kota. Albo dwa. Do moich drzwi biedronki już nie pukają, bo nie ryzykują zetknięcia z mruczącymi drapieżnikami☺