Przyszłość energetyki w Polsce

Stopniowe odchodzenie od węgla kamiennego dokonuje się na naszych oczach. Surowiec ten coraz częściej jest wypierany przez odnawialne źródła energii, jednak zmiana podejścia do rodzimej energetyki musi dokonać się na głębszych poziomach. O szczegółach tego procesu opowiedział Jerzy Doliński, reprezentujący Klaster Energii „Górskie Powietrze”.

Cały system energetyczny Polski wymaga modernizacji i to właśnie się odbywa teraz. Nasz system jest oparty na starych elektrociepłowniach i elektrowniach, a także na systemie ciepłowni, które są zlokalizowane niedaleko miast i to pomalutku odchodzi już w to, co musimy zapomnieć. Sieci przesyłowe wymagają modernizacji, elektrociepłownie wymagają modernizacji. Widać to już na rynku, że pomalutku to się dzieje, ale przed gospodarką pojawiają się następne wyzwania. Takimi wyzwaniami jest m.in. elektromobilność, jest też modernizacja zakładów, gdzie następuje duża automatyzacja, są przemiany w całej strukturze mieszkalnictwa – podkreślił Jerzy Doliński.

Zdaniem specjalisty i wielu ekspertów związanych z branżą energetyczną należy stopniowo przygotowywać się do przejścia na rozproszoną energetykę. Będzie ona zarządza przez wirtualne elektrownie, które staną się odpowiedzialne za dostarczenie w odpowiednim czasie wymaganej ilości energii do krajowego systemu energetycznego.

Powyższe rozwiązanie zostało z sukcesem wprowadzone w krajach Unii Europejskiej, takich jak Niemcy czy Dania. Państwa te doprowadziły do zlikwidowania źródeł energii wykorzystujących węgiel jako źródło opałowe, natomiast rozbudowały infrastrukturę związaną z rozproszonymi źródłami energii, opartymi na wykorzystywaniu gazu oraz odnawialnych źródeł energii.

Oprócz samych urządzeń wytwarzających energię, magazyny energii będą stanowiły to dodatkowe źródło wyrównujące moc i jeżeli projektujemy rozproszone systemy energetyczne, musimy od razu sobie zaplanować, że obok małych wytwórni energetycznych dobrze [jest] projektować magazyny energii. Takim magazynem energii może być w przyszłości np. samochód elektryczny – zauważył przedstawiciel klastra „Górskie Powietrze”.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Bezemisyjny rejs Grety Thunberg

Jak poinformował kapitan, jacht został zaprojektowany z myślą o prędkości, a nie luksusie. – Nie ma pryszniców ani toalet, do wypróżniania posłuży niebieskie wiadro – dodał. Załoga zapewniła, że podróż powinna przebiegać tak szybko, jak będzie to możliwe, ale z uwagi na trwający sezon huraganów na Atlantyku niczego nie można być pewnym. 18-metrowy jacht wyposażony jest w panele słoneczne i podwodne turbiny, które wytwarzają energię elektryczną, pozwalając na bezemisyjną podróż. Silnik ma być używany tylko w sytuacji kryzysowej.