Zamiana pustyni w las? W Chinach to możliwe!

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w chińskiej prowincji Shaanxi znajdowała się pustynia Mu Us. Za sprawą wytężonej pracy kilku pokoleń mieszkańców teren, gdzie do niedawna znajdował się piasek, porasta las. Jak donosi chińska agencja telewizyjna CGTN, zmiana ta wymagała 60 lat gigantycznej pracy.

Inicjatywa mieszkańców

Pustynia Mu Us zajmowała teren pomiędzy Julin a Ordos. Mieszkańcom przeszkadzał suchy, nieurodzajny grunt oraz dokuczliwe burze piaskowe, dlatego postanowili wziąć sprawy we własne ręce. Zaczęli sadzić drzewa na krawędzi pustyni, przyczyniając się do użyźnienia terenu. Stopniowo posuwali się w głąb: tworzyli pastwiska, które również pomagały w przekształcaniu terenu na bardziej urodzajny. Dzięki takim działaniom obszar zajmowany przez pustynię Mu Us stopniowo zaczął się zmniejszać. Wytężona praca kilku pokoleń mieszkańców Julin oraz sąsiednich miast spowodowała, że dziś na terenie Mu Us rośnie młody, zielony las. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Pustynia zalesiona w 93%

Mu Us jeszcze kilkadziesiąt lat temu była czwartą pod względem wielkości pustynią w Chinach – jej powierzchnia wynosiła 42 tys. km2. Za sprawą wieloletnich starań, rozpoczętych jeszcze w latach 50. XX w., oraz dzięki determinacji mieszkańców, obszar zajmowany przez pustynię cofnął się o 400 km. W ciągu 60 lat udało się zatem w 93% zalesić (byłą już) pustynię Mu Us. 

Zdaniem Danga Shuangrena, eksperta zajmującego się lasami na terenie prowincji Shaanxi, przywoływanego przez portal spidersweb.pl, jeśli prace użyźniające utrzymają się na podobnym poziomie, to już za kilka lat z powierzchni ziemi zniknie ostatnich 30 tys. ha tworzących Mu Us. Obecnie wciąż są to tereny pustynne oraz nieużytki rolnicze.

Chiny dążą do zwiększenia zalesienia kraju

Zalesianie terenów pustynnych nie jest nowym pomysłem. Ze względu na swoje położenie geograficzne Chiny bardzo długo były państwem niemal pozbawionym lasów. Jeszcze w 1949 r. powierzchnia leśna zajmowała 9% obszaru kraju. Jednak niezalesione, odsłonięte tereny stają się bardzo problematyczne w przypadku powodzi: nie wiążą w sobie wody, tym samym przyczyniając się do gigantycznych powodzi i podtopień. Taka sytuacja wydarzyła się w 1998 r., kiedy wylała rzeka Jangcy, powodując śmierć ok. 4 tys. obywateli i doprowadzając do strat szacowanych na 26 mld dolarów. Wówczas chiński rząd zwiększył prace nad planem zalesiania kraju, wprowadzając Program Zachowania Lasów Naturalnych.