Głośny problem – zanieczyszczenie hałasem. Czym jest i jak wpływa na zdrowie?

Głośny problem – zanieczyszczenie hałasem. Czym jest i jak wpływa na zdrowie?

Drogowy, kolejowy, tramwajowy, lotniczy, przemysłowy oraz komunalny. Mieszkańcy miast mają z nim do czynienia praktycznie cały czas. Hałas, bo o nim mowa, negatywnie wpływa na nasze zdrowie. Niestety wielu z nas wciąż nie zdaje sobie z tego sprawy. Dlatego w Międzynarodowym Dniu Świadomości Zagrożenia Hałasem przybliżamy ten „głośny” problem.

Cichy głośny problem – zagrożenie hałasem

Od dźwięków trudno się odciąć. Rano budzi Cię hałas dźwigu pracującego na budowie osiedla obok, później ekspres do kawy, szum wody w rurach, płacz dziecka, w drodze do pracy silnik samochodu, przelatujący nad głowami samolot czy przejeżdżający obok tramwaj, w trakcie pracy komputer, rozmowy, audycje w radio.

O ile o smogu czy zanieczyszczeniu wody słyszymy całkiem dużo, o tyle zanieczyszczenie hałasem w dyskusjach społecznych jest pomijane i bagatelizowane. Przede wszystkim niewiele się mówi o jego wpływie na nasze zdrowie. Hałas jest niczym innym jak zanieczyszczeniem środowiska przyrodniczego szkodliwym dla ludzi, zwierząt, a nawet roślin.

Jak działa na nas nadmiar hałasu?

Stajemy się rozdrażnieni, zmęczeni, poirytowani, a długotrwała ekspozycja na dźwięki może doprowadzić nawet do choroby. Uszkadza słuch, ale co więcej prowadzi do zmian w funkcjonowaniu układu nerwowego i pokarmowego, obniża wydolność psychiczną i fizyczną organizmu.

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że długotrwałe narażenie na hałas powoduje 12 tysięcy przedwczesnych zgonów i przyczynia się do 48 tysięcy nowych przypadków choroby niedokrwiennej serca rocznie w Europie. Z powodu hałasu 22 miliony ludzi cierpi na chroniczne rozdrażnienie, a 6,5 ​​miliona na zaburzenia snu. W wyniku hałasu wywołanego przez samolot ponad 12 tysięcy dzieci w wieku szkolnym cierpi z powodu trudności w nauce.

Kiedy dźwięk staje się hałasem?

Głośność dźwięku opisuje się decybelami. Wiele decybeli tworzy hałas. Przykładowo szelest powiewających liści to 10 DB, szept – 20-30 dB, praca odkurzacza – 60dB, trąbienie samochodu – 80 dB, ruch uliczny – nawet 90 dB, a wybuch petardy 160 dB.

Istnieją specjalne przepisy mówiące o dopuszczalnym hałasie. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z 2012 roku dopuszczalne poziomy natężenia hałasu drogowego w ciągu dnia wynoszą maksymalnie 68 dB, w nocy – 59 dB. Wcześniejsze normy mówiły o 50–65 dB w dzień i 45–55 dB w nocy.

Czy hałas jest problemem?

Jak wynika, ze sprawozdania Europejskiej Agencji Środowiska „Hałas w środowisku w Europie — 2020” 20% ludności Europy jest narażonych na długotrwałe, szkodliwe dla zdrowia poziomy hałasu. Jest to zatem ponad 100 mln osób w Europie. To całkiem sporo.

Jeśli przez dłuższy czas jesteśmy narażeni na hałas powyżej 85 dB, narażamy się na uszkodzenie słuchu. Niestety skutki hałasu dostrzegamy często o wiele za późno. Często jesteśmy już tak przyzwyczajeni go głośnych dźwięków, że w zasadzie nam one nie przeszkadzają. Nie wiążemy ich ze złym samopoczuciem. Dopiero badania pokazują w jakim stopniu przez lata narażania na hałas nasz słuch ucierpiał.

Sprawdź na mapie hałasu

Na podstawie pomiarów hałasów (drogowego, tramwajowego, kolejowego, lotniczego i przemysłowego), najczęściej w miastach, tworzone są specjalne mapy akustyczne, zwane też mapami hałasu. To dokument przygotowany do oceny narażenia na hałas pochodzący z różnych źródeł na danym obszarze. Na mapie zaznaczone są miejsca o zróżnicowanym poziomie hałasu, narażone na hałas oraz wymagające podjęcia działań go ograniczających, określa również obszary ciszy i spokoju.

Poziom hałasu możemy sprawdzić za pomocą urządzenia zwanego sonometr.

Walka z hałasem

Ekrany akustyczne, specjalne podkłady do miejsc, po których jeżdżą tramwaje, stosowanie nawierzchni asfaltowej o niskim poziomie emisji hałasu, używanie cichych opon w pojazdach transportu publicznego, ograniczanie prędkości to najważniejsze sposoby walki z hałasem. Ale nie jedyne. Unia Europejska od lat stosuje limity hałasu dla pojazdów silnikowych, sprzętu AGD czy lotnisk. W 2002 roku wprowadzona została dyrektywa w sprawie hałasu w środowisku (Environmental Noise Directive). Dyrektywa wprowadziła dwa kluczowe wskaźniki rozdrażnienia i zaburzeń snu, których przekroczenie wymaga opracowania planu działań mających na celu zmniejszenie narażenia i ochronę obszarów jeszcze niezanieczyszczonych hałasem.

Istotne jest także rozwijanie komunikacji zbiorowej, ścieżek rowerowych, promowanie aktywnego i zrównoważonego przemieszczania się czy udostępnianie infrastruktury dla samochodów elektrycznych.

Co ważne, metody stosowane do walki z hałasem, pozytywnie wpływają także na poprawę jakości powietrza.

Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem

25 kwietnia przypada Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem. Został ustanowiony, aby zwrócić uwagę na powszechne występowanie hałasu oraz uświadomienie jego szkodliwości. Po raz pierwszy obchodzony był w 1995 roku z inicjatywy Ligii Niedosłyszących. W Polsce z inicjatywy Towarzystwa Higieny Akustycznej obchodzimy go od 2000 roku. Jak widać to „święto” dość młode. A to dlatego, że zagrożenie hałasem rośnie wraz z rozwojem cywilizacyjnym i działalnością człowieka. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaklasyfikowała hałas drogowy, w tym ruch drogowy, kolejowy i lotniczy, jako drugą najważniejszą przyczynę złego stanu zdrowia w Europie Zachodniej. Niechlubne pierwsze miejsce zajęło zanieczyszczenie powietrza.

Czego możemy sobie życzyć w Międzynarodowym Dniu Świadomości Zagrożenia Hałasem? Relaksującej ciszy. Życzenia oczywiście składamy szeptem.

źródło: eea.europa.eu, muratorplus.pl, ekologia.pl, gov.pl; fot. Ross Sneddon/Unsplash

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.