Czy Polsce znów grozi blackout?

Upały, które nawiedziły Polskę w 2015 roku, spowodowały, że energii elektrycznej nie wystarczyło dla każdego. Wszystko dlatego, że polska branża energetyczna jest dosyć archaiczna i zamiast korzystać z zielonych, proekologicznych rozwiązań, jakie dostarczają OZE, stawiamy na elektrownie węglowe wymagające dużych ilości wody. W obliczu wysokich temperatur nawet kilkudniowa susza jest w stanie doprowadzić polskie systemy energetyczne do punktu krytycznego. Wiele wskazuje na to, że sytuacja z 2015 ponownie może się powtórzyć.

Według synoptyków, już z końcem czerwca do Polski dotrze fala upałów, kiedy to termometry mogą wskazywać nawet ponad 35 stopni Celcjusza. Wiadomość ta jest dobra dla wszystkich lubiących promienie słońca, lecz niekoniecznie dla polskiej branży energetycznej. Jak informuje European Network of Transmission System Operators (ENTSO-E), już w nadchodzących tygodniach, Polska może zacząć mieć kłopoty z płynnym dostarczaniem energii elektrycznej, w szczególności do zakładów produkcyjnych i większych przedsiębiorstw. Najbardziej napięta sytuacja przewidywana jest na lipiec.

ENTSO-E alarmuje, że w godzinach szczytu Polskie Sieci Energetyczne nie będą dysponować odpowiednią mocą, by pokryć zapotrzebowanie. Jest to czarna wizja, która wystąpiła już dwa lata temu. Nadchodzące upały można byłoby wykorzystać, gdyby polski rząd inwestował w farmy fotowoltaiczne, lecz w obecnej sytuacji słońce, zamiast pomagać, jest w stanie mocno zaszkodzić.

Previous Article

Specjalne drzewo na pomoc dla Czarnobyla

Next Article

Elektryczny powrót „ogórka” Volkswagena

Dodaj komentarz