Elektromobilność Wzrastający popyt na nikiel skutkiem zwiększonego zapotrzebowania na akumulatory 08 listopada 2017 Elektromobilność Wzrastający popyt na nikiel skutkiem zwiększonego zapotrzebowania na akumulatory 08 listopada 2017 Przeczytaj także Elektromobilność Napięcia wokół SCT w Krakowie. Prezydent miasta zapowiada ulgi i zmiany Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie wywołała poważny spór polityczny i protesty mieszkańców. W odpowiedzi na rosnącą krytykę prezydent Aleksander Miszalski zapowiedział korektę zasad funkcjonowania strefy. Zmiany mają ułatwić wjazd do miasta części kierowców. Elektromobilność Miejskie rowery wracają w 2026 roku. Rośnie liczba e-rowerów i wypożyczeń W polskich miastach rower staje się coraz ważniejszym elementem codziennej mobilności. Według danych rynkowych instytucji VeloBank – już co czwarty sprzedawany w kraju jednoślad to model elektryczny, a systemy rowerów publicznych notują miliony wypożyczeń rocznie. Wraz z rozpoczęciem nowego sezonu samorządy stawiają nie tylko na większą liczbę pojazdów, ale też na dalszą elektryfikację miejskich flot. Dynamiczny rozwój elektromobilności niesie za sobą określone konsekwencje. W tym wypadku skutkiem przeobrażeń na rynku samochodowym jest wzrastające w astronomicznym tempie zapotrzebowanie na nikiel, wykorzystywany w akumulatorach litowo-jonowych. Reklama Ręce zacierają dostawcy tego minerału, którzy mogą zaoferować wysokiej jakości surowiec. Obecnie niektórzy więksi dostawcy niklu podpisują długoterminowe kontrakty z podmiotami wytwarzającymi baterie litowo-jonowe. Mniejsze firmy, jak te z Australii, budują nowe zakłady, które umożliwią wprowadzenie na rynek niklu o odpowiednich parametrach. Całkowicie inna sytuacja czeka firmy sprzedające nikiel gorszej jakości. Przedsiębiorstwa, których nie stać na inwestycje poprawiające jakość, nie będą w stanie skonsumować nawet małego kawałeczka z niklowego tortu. W takiej sytuacji znajdą się przede wszystkim firmy z Ameryki Południowej i Nowej Kaledonii. Dyrektor Generalny Independence Group Peter Bradford powiedział: „W najbliższych latach dynamika rynku ulegnie zmianie z powodu pojazdów elektrycznych. Popyt na akumulatory odmieni rynek niklu”. Natomiast Eduard Haegel, szef należącego do BHP Nickel West, stwierdził: „W ciągu sześciu kolejnych lat około 90% dostaw niklu wytwarzanego przez firmę (100 000 ton rocznie) będzie skierowane do producentów akumulatorów do EV”. Specjaliści oraz analitycy rynku minerałów przewidują ponadto, że wzrost zapotrzebowania na nikiel może w niedługim czasie przyczynić się do ponownego uruchomienia wcześniej zamkniętych kopalń. Tak może się stać w Brazylii i Australii, gdzie zamykano kopalnie z powodu kurczących się zysków. W zeszłym roku ceny niklu wzrosły o 17%, jednak nikt nie ma wątpliwości, że obecna cena 11 725 dolarów za tonę jest jedynie tymczasowa, tym bardziej że dziesięć lat temu cena jednej tony tego minerału była pięciokrotnie wyższa. Prognozy mówią, że w ciągu ośmiu lat popyt na nikiel może wzrosnąć nawet o 40%. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.