Depesze 26 tysięcy pogryzień przez psy kontra dwa przypadki wilków. Statystyka miażdży antywilczą histerię 11 lutego 2026 Depesze 26 tysięcy pogryzień przez psy kontra dwa przypadki wilków. Statystyka miażdży antywilczą histerię 11 lutego 2026 Przeczytaj także Depesze Greenwashing w żywności. Organizacje apelują o mocniejsze prawo chroniące konsumentów Fundacja Green REV Institute przedstawiło stanowisko w konsultacjach publicznych dotyczących projektu ustawy wdrażającej unijną dyrektywę 2024/825, której celem jest wzmocnienie ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi, w tym greenwashingiem. Organizacja pozytywnie ocenia kierunek zmian, ale podkreśla, że projekt ustawy przygotowany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ogranicza się do minimum wymaganego przez Unię Europejską i nie odpowiada na kluczowe problemy rynku żywności. Depesze Międzynarodowy Dzień Mokradeł. Negatywny wpływ złego stanu mokradeł na wylęg ptaków Tegoroczne hasło corocznie obchodzonego Dnia Mokradeł to: „Tereny podmokłe i wiedza tradycyjna: celebrowanie dziedzictwa kulturowego”. Podkreśla ono głęboko zakorzenione powiązania między mokradłami a praktykami kulturowymi, tradycjami oraz systemami wiedzy społeczności na całym świecie. Zwolennik odstrzału wilków – poseł Konfederacji – Andrzej Zapałowski, zamieścił wpis, w którym poinformował o pogryzieniu przez wilki człowieka w lesie w okolicach Brzozowa na Podkarpaciu. Informacja nie była sprawdzona, więc wkrótce wpis zniknął, ale temat podchwycili, szukający sensacji, dziennikarze. Reklama Sam poseł Zapałowski również nie zaprzestał wprowadzania opinii publicznej w błąd. Tymczasem w ciągu ostatnich 30 lat doszło do dwóch pogryzień przez wilki, przy czym w obu przypadkach mieliśmy do czynienia z częściowo oswojonymi osobnikami. Tylko w 2024 r. zarejestrowano ponad 26 tys. zgłoszeń pogryzień ludzi przez psy. Wilcza dezinformacja Wpis na portalu X (dawniej Twitter) w poniedziałek, 9 lutego br., zamieścił poseł Konfederacji, Andrzej Zapałowski. Dorosłego mężczyznę w lesie pod Brzozowem na Podkarpaciu rzekomo zaatakowała grupa wilków. Poszkodowany miał doznać obrażeń pleców i rąk. Jak się jednak okazało informacje nie były sprawdzone, więc post polityka szybko zniknął. Podchwycili go jednak dziennikarze, bez żadnej weryfikacji, podając sensacyjne wieści: „Wilki zaatakowały mężczyznę na Podkarpaciu! Spacer w lesie przerodził się w horror”, „Atak wilków. Wataha raniła człowieka”. Tylko część redakcji zdecydowała się postawić w swoich tytułach znak zapytania, ale niezależnie od tego w nagłówkach i tak pojawiły się wilki, utrwalając niesprawdzony przekaz. W 2024 r. odnotowano ponad 26 tys. zgłoszeń pogryzienia przez psy, rocznie około 5 tys. osób szczepi się przeciwko wściekliźnie po ataku psów, ale oczywiście pies nie jest taką sensacją i nie da tyle zasięgów, co demonizowane wilki. Tymczasem w ostatnich 30 latach potwierdzone zostały wyłącznie dwa przypadki pogryzień przez wilki. W obu sytuacjach były to zwierzęta wcześniej związane z ludźmi. To pokazuje, że wilki nie stanowią zagrożenia dla człowieka – komentuje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Wilki zmniejszają liczbę wypadków drogowych. Badania pokazują 24% mniej kolizji z jeleniami Kto chce zabijać wilki? Poseł Konfederacji mimo skasowania swojego wpisu niedługo później zamieścił kolejny komentarz do sprawy: „Policja potwierdza prawdopodobny atak wilka na człowieka. Proszę posłuchać”. Do postu dołączył link do wypowiedzi policji nagranej przez portal Brzozów Info. Z wypowiedzi funkcjonariuszki wynika wyłącznie, że policja przyjęła zgłoszenie, rany wskazują na działanie jakiegoś zwierzęcia, a poszkodowany został opatrzony i wrócił do domu. Nie pada tam żadna informacja potwierdzająca udział wilków. Policja nie potwierdziła więc, że w zdarzeniu brały udział te zwierzęta. Przyrodnicy ostrzegają, że podsycanie strachu i powielanie fałszywych narracji realnie szkodzi ludziom, przyrodzie i debacie publicznej. Jednocześnie sprawcy tego rodzaju dezinformacji pozostają bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki swoich działań. Wielu polityków nie ukrywa się z poglądami dotyczącymi chęci przywrócenia możliwości odstrzału wilków. Autor wpisu, Andrzej Zapałowski, mówił o tym otwarcie podczas posiedzenia Sejmu, 20 listopada 2025 roku. Zresztą dwa dni przed nagłośnieniem niesprawdzonych informacji z Brzozowa, na jego profilu pojawił się wpis, w którym dzielił się filmikiem zatytułowanym „Wilki atakują ludzi, bydło, konie i psy! Czy konieczna będzie regulacja liczebności tych zwierząt?”. To polityka budowana na lęku, nie na faktach. Dlatego media powinny szczególnie uważnie weryfikować takie „sensacje” i osoby, które je rozpowszechniają – inaczej stają się tylko megafonem dezinformacji – podsumowuje Radosław Ślusarczyk. Zobacz też: Wilki boją się ludzkiego głosu. Co naprawdę pokazują najnowsze badania o ich dystansie do człowieka? Źródła: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Fot. Canva (Freder) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.