Energia wiatrowa Czy do Polski trafiają złomowane niemieckie turbiny wiatrowe? 22 maja 2018 Energia wiatrowa Czy do Polski trafiają złomowane niemieckie turbiny wiatrowe? 22 maja 2018 Przeczytaj także Energia wiatrowa Niemiecka morska energetyka wiatrowa przekroczyła 10 GW. Branża postuluje reformę systemu aukcyjnego Niemcy szybko zwiększają moc morskich farm wiatrowych, lecz realizacja kolejnych inwestycji pozostaje niepewna. W pierwszej połowie 2026 roku łączna moc instalacji przekroczyła 10 GW, ale znaczna część przyznanych projektów nie ma jeszcze ostatecznych decyzji inwestycyjnych. Branża postuluje reformę systemu aukcyjnego i wprowadzenie dwustronnych kontraktów różnicowych. Energia wiatrowa Bałtyk 2 i 3: zakończono 4 km przewiertów pod plażą i wydmami dla kabli eksportowych W rejonie Lędowa, ok. 3 km na zachód od Ustki, zakończono cztery przewierty dla kabli eksportowych morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3. Przygotowane przepusty umożliwią przeprowadzenie kabli pod cennymi przyrodniczo terenami plaży i wydm bez prowadzenie otwartego wykopy. Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Karol Karski sugeruje, że Niemcy tylko czekają, by „upchnąć w Polsce lub jakimkolwiek innym miejscu (…) zdezelowane niemieckie wiatraki”. W związku z tym nie widzi on alternatywy w energetyce wiatrowej i wskazuje, że krajowa gospodarka powinna się opierać na węglu, a nie energetyce odnawialnej. „To nasze podstawowe bogactwo naturalne i trudno, abyśmy się go wyrzekali. Jednocześnie pamiętajmy, że to jest wielka gra interesów. Polska ma ogromne złoża węgla, więc tym jesteśmy zainteresowani. Inni, jak na przykład Wielka Brytania, mają złoża ropy, więc właśnie nią są zainteresowani. Są także państwa, które stawiają na nowoczesne technologie i energetykę słoneczną” – mówi Karski. Reklama Eurodeputowany wskazuje, że nasze pokłady węgla są ogromne i energetyka odnawialna jest wynikiem konfliktu interesów zarówno wewnątrz UE, jak i poza nią. Oczywiście, jak zauważa Karski, złoża węgla czy ropy kiedyś się kończą. Rozwiązaniem tego problemu ma być energetyka jądrowa. Karski uważa, że siłownie atomowe są bezpieczne i nie trzeba się obawiać takich tragedii, jakie miały miejsce na przykład w Fukishimie, gdyż tamta awaria spowodowana była czynnikami sejsmicznymi, które w Polsce nie występują. Podobnego zdania jest polski minister środowiska Henryk Kowalczyk. „Dziś podstawą bezpieczeństwa energetycznego Polski jest węgiel. Musimy jednak rozwijać także alternatywne źródła energii, w tym OZE” – mówi szef resortu środowiska. Z tym stanowiskiem polemizuje były wicepremier, obecnie wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, prof. Jerzy Hausner. Wskazuje on, że opieranie się na węglu nie ma sensu ekonomicznego. źródło: wnp.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.