Energia wiatrowa Branża wiatrowa na skraju upadku? 07 września 2017 Energia wiatrowa Branża wiatrowa na skraju upadku? 07 września 2017 Przeczytaj także Energia wiatrowa Co hamuje rozwój wiatraków w Polsce? Raport wskazuje nowe wyzwania Chociaż energetyka wiatrowa w Polsce rośnie, eksperci podkreślają, że sama liczba inwestycji nie przesądza o tempie rozwoju. Według nowego raportu „Energetyka wiatrowa w Polsce 2026” kluczowe stają się sieci energetyczne, procedury administracyjne, planowanie przestrzenne oraz ograniczenia wynikające z bezpieczeństwa państwa. Energia wiatrowa Przyszłość OZE na głębokiej wodzie. Chiny instalują największą na świecie pływającą turbinę Chiny, światowy lider w sektorze odnawialnych źródeł energii, zakończyły na Morzu Południowochińskim instalację największej tego typu pływającej turbiny wiatrowej o mocy 16 MW. Projekt ma stanowić przełom w technologii offshore, oferując nie tylko bardzo dużą wydajność, ale także znaczną redukcję kosztów produkcji energii. Dzięki zastosowanym rozwiązaniom konstrukcja ma być w stanie przetrwać ekstremalne warunki pogodowe, do jakich dochodzi w tamtym regionie. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy sytuacja firm z branży odnawialnych źródeł energii stała się w Polsce dosyć trudna. Liczne dotacje dla sektora węglowego oraz ciągle zmieniające się przepisy utrudniają przedsiębiorstwom zajmującym się OZE nie tylko wygenerowanie zysku, ale stawiają także pod znakiem zapytania zarówno realizacje wielu inwestycji, jak i przetrwanie niejednej polskiej firmy. Wedle słów Tomasza Podgajniaka, pełniącego funkcję Wiceprezesa Zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Energii Odnawialnej, branża wiatrowa ma już dość. Reklama Czarę goryczy przelała ostania nowelizacja ustawy o OZE, którą w połowie sierpnia br. podpisał prezydent Andrzej Duda. Według wiceprezesa PIGEO, jest ona gwoździem do trumny polskiej branży wiatrowej. Ona zamraża stan rzeczy, z którym mamy do czynienia od 2 lat. Ceny certyfikatów gwałtownie zaczęły spadać pod koniec 2014 r. z 250 zł za MWh do 40 zł za MWh ostatnio. To są straty rzędu 3 mld zł rocznie w sektorze wiatrowym tylko. Tego inwestorzy nie są w stanie oddać bankom. Ta decyzja zamraża cenę certyfikatów na długie lata na poziomie 40-50 zł. Jest to znacznie poniżej granicy rentowności, nie tylko dla wiatraków, gdzie 200 zł byłoby minimum. Już nawet nie opłaca się to dla nieszczęsnego współspalania – stwierdza z goryczą Tomasz Podgajniak. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.